Korupcja i pranie brudnych pieniędzy. Prokuratura wkroczyła do ING Banku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 marca 2017, 15:40
Prokuratura holenderska prowadzi śledztwo w sprawie korupcji, w którą zamieszany jest ING Bank - podała w środę agencja Reuters.

Według holenderskiej prokuratury - jak donosi Reuters - prokuratorzy badają transakcje ING Bank. "Bank jest podejrzany o to, że nie ujawnił w raporcie (...) nieprawidłowych transakcji" - czytamy, w cytowanym przez Reutera, komunikacie prokuratury. "Jest podejrzany o " - dodano. Chodzi o transakcje zawierane przez firmę telekomunikacyjną Vimpelcom i przedstawicieli władz Uzbekistanu.

Jak przypomina Reuters, firma Vimpelcom - działająca m.in. w Rosji i Włoszech - podała w styczniu 2016 r., że zapłaci 795 mln dol. w ramach ugody antykorupcyjnej z władzami amerykańskimi i holenderskimi w związku ze śledztwem w sprawie udziału w "systemie korupcyjnym w Uzbekistanie".

Holenderski ING ujawnił w dorocznym raporcie opublikowanym w ubiegłym tygodniu, że znajduje się na celowniku holenderskiej prokuratury w związku z dochodzeniem w sprawie prania brudnych pieniędzy i korupcji. W dokumencie znalazło się też stwierdzenie, że mogą się z tym wiązać poważne kary finansowe. Holenderska prasa podała, że dochodzenie dotyczy m.in. roli ING Banku w wyłudzaniu łapówek przez rosyjską firmę telekomunikacyjną Vimpelcom i urzędnika państwowego z Uzbekistanu.

Rzecznik ING przyznał w środę, że informacje o wszczęciu śledztwa rzeczywiście znajdują się w dorocznym sprawozdaniu firmy na str. 232. Nie potwierdził jednak widomości holenderskiego dziennika "Het Financieele Dagblad", że holenderskie dochodzenie ma związek "z łapówkami płaconymi córce byłego prezydenta Uzbekistanu przez kilka firm telekomunikacyjnych, w tym Vimpelcom z siedzibą w Amsterdamie". Gazeta powołała się przy tym na rzecznika holenderskiej prokuratury.

Rzecznik ING Raymond Vermeulen, cytowany przez agencję, odmówił dalszego komentarza w tej sprawie.

"Bank ING jest przedmiotem holenderskiego dochodzenia w sprawach karnych dotyczących (...) prania brudnych pieniędzy i praktyk korupcyjnych" - podali przedstawiciele banku w komunikacie cytowanym przez agencję Reuters. Dodano w nim, że bank otrzymał od władz amerykańskich prośbę o informacje z ING i podjął z nimi współpracę w tej sprawie.

Przedstawiciele banku, na których powołuje się Reuters, oświadczyli, że nie są w stanie przewidzieć wyników śledztwa, możliwie, że pociągnie za sobą "znaczące kary". (PAP)

>>> Polecamy: Jak wypada rynek pożyczek w Polsce na tle Europy?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj