Le Pen: zamach w Londynie wskazuje na konieczność ochrony granic

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 marca 2017, 09:29
Zamach w centrum stolicy Wielkiej Brytanii pokazuje, że granice państw powinny być odpowiednio chronione - powiedziała w czwartek przywódczyni Frontu Narodowego i kandydatka na stanowisko prezydenta Francji Marine Le Pen.

W wywiadzie dla telewizji BFM i radia RMC Le Pen podkreślała, że państwa muszą współpracować, wymieniając się danymi wywiadowczymi. Zaapelowała też o zamykanie meczetów powiązanych z ekstremistami. Zaproponowała również, aby odbierać francuskie obywatelstwo osobom legitymującym się dwoma paszportami i skazanym za akty terroru.

"Problem, z którym się obecnie zmagamy, to działania terrorystyczne prowadzone niskimi nakładami finansowymi" - powiedziała Le Pen, odnosząc się do aktów terroru z wykorzystaniem np. samochodów. Dodała, że "należy kontrolować granice".

Z najnowszych informacji wynika, że w środę w zamachu w pobliżu brytyjskiego parlamentu w Londynie zginęły cztery osoby, w tym policjant i napastnik. 29 poszkodowanych jest w szpitalach.

Zdaniem policji napastnik działał w pojedynkę; motywacją sprawcy był międzynarodowy terroryzm.

Obecnie za faworyta we francuskich wyborach prezydenckich uchodzi Emmanuel Macron, który według najnowszych sondaży ma zarówno w pierwszej, jak i w drugiej turze pokonać kandydatkę Frontu Narodowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj