Dowódca sił NATO w Europie: Aby przeciwstawić się Rosji w Europie, potrzebujemy więcej żołnierzy USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 marca 2017, 10:54
NATO
NATO/ShutterStock
Naczelny dowódca sił NATO w Europie, amerykański generał Curtis Scaparrotti oświadczył w komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów, że potrzebuje więcej żołnierzy USA, by skutecznie odstraszać Rosję – informuje w środę „Washington Examiner”.

Według Scaparrottiego potrzeba więcej wojsk i nowoczesnego sprzętu obserwacyjnego, by przeciwstawić się coraz bardziej wojowniczej Rosji, która wykorzystuje Ukrainę jako poligon doświadczalny dla swego najnowszego uzbrojenia.

Generał podkreślił, że potrzebuje żołnierzy, którzy w Europie stacjonują na stałe, a nie na zasadzie rotacji. Oświadczył, że choć siły zbrojne USA są najlepsze na świecie i zdolne obecnie do odstraszania Rosji, trzeba stworzyć jeszcze sprawniejsze siły, by przeciwstawić się rosnącej rosyjskiej potędze militarnej.

Scaparrotti powiedział m.in., że jeśli chodzi o wojska lądowe, potrzeba mu sił na skalę dywizji pancernej. Do sił powietrznych w Europie generał chciałby dodać myśliwce wielozadaniowe piątej generacji F-35, trudno wykrywalne przez radar (technologia stealth) i mogące przenosić zarówno bomby nuklearne, jak i konwencjonalne.

Generał wskazał, że Rosja odbudowuje i modernizuje swe siły zbrojne. Podkreślił, że prezydent włącza broń nuklearną do swej strategii zastraszania krajów na obrzeżach Rosji.

„Oni (Rosjanie) otwarcie oświadczyli, że widzą zastosowanie potencjału nuklearnego w konfliktach, które my uznalibyśmy za konwencjonalne, co jest bardzo niepokojące” – powiedział Scaparrotti. Zwrócił też uwagę, że rosyjskie systemy uzbrojenia mogą wykorzystywać zarówno broń konwencjonalną, jak i nuklearną, co sprawia, że „trudno się nam zorientować, co rozmieścili”.

Generał powiedział, że Rosja wykorzystuje Syrię i Ukrainę jako poligon doświadczalny dla swego nowszego, unowocześnionego uzbrojenia. Uznał, że czas już, by zapewnić większą siłę ognia wojsku ukraińskiemu walczącemu ze wspieranymi przez Rosję separatystami.

„Osobiście jestem zdania, że powinniśmy wziąć pod uwagę śmiercionośną broń obronną dla Ukrainy” – oświadczył, wskazując, że Rosja dostarcza prorosyjskim separatystom swój najnowszy sprzęt wojskowy, żeby go przetestować. Jako przykład podał drony naprowadzające ostrzał artyleryjski, by zwiększyć jego skuteczność.

Generał podkreślił, że trzeba stworzyć siły „adekwatne do tego zagrożenia”. Wyeksponował w tym kontekście potrzebę zwiększenia potencjału rozpoznawczego i wywiadowczego, „żebym wiedział, kiedy coś się zmieni i mógł odpowiednio rozmieścić moje siły”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj