Katowicki oddział Agencji monitoruje sytuację w sektorze węglowym na zlecenie Ministerstwa Energii. W piątek w prowadzonym przez siebie branżowym portalu Polski Rynek Węgla, ARP opublikowała dane dotyczące wydobycia i sprzedaży węgla w lutym br. Wynika z nich, że miesięczny poziom wydobycia był rekordowo niski, mimo utrzymującego się w miesiącach zimowych popytu na węgiel. Najniższy od lat jest też poziom zapasów węgla na przykopalnianych zwałach.

Na zmniejszenie miesięcznego wydobycia wpłynął m.in. fakt, że luty to miesiąc krótszy od pozostałych, przedstawiciele spółek węglowych nieoficjalnie potwierdzają jednak, że wpłynęły na to także bariery techniczne, uniemożliwiające wydobycie większej ilości węgla, mimo możliwości jego sprzedaży. Przyczyniły się do tego zarówno warunki geologiczne i zdarzenia losowe w kopalniach, jak i brak nowych frontów wydobywczych, umożliwiających zwiększenie wydobycia.

"Właściwie cały węgiel zaplanowany do wydobycia na 2017 r. został zakontraktowany, a zwiększenie poziomu wydobycia w krótkim czasie nie jest możliwe. W szczycie sezonu grzewczego zainteresowanie węglem z naszych kopalń przerosło techniczne możliwości wydobycia" - powiedział w piątek PAP rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego Wojciech Jaros.

Reklama

Również Polska Grupa Górnicza, z którą obecnie łączy się holding, potwierdzała wcześniej okresowe kłopoty z wydobyciem; sytuacja zaczęła się stabilizować w końcu ubiegłego roku, jednak zimą klienci, którzy nie mieli wcześniejszych kontraktów, mieli problemy z zakupem węgla. Trudności w zaopatrzeniu w paliwo zgłaszała m.in. część ciepłowni.

Przedstawiciele największych spółek węglowych nie podają konkretnych danych dotyczących spadku wydobycia w szczycie sezonu grzewczego oraz sprawozdań z wykonania planów produkcyjnych, tłumacząc to poufnością tego typu danych.

W zestawieniu katowickiego oddziału ARP dostępne są dane o miesięcznym wydobyciu węgla kamiennego od stycznia 2007 r. Ich analiza wskazuje, że w okresie ostatnich dziesięciu lat tylko raz - w lutym 2015 roku - zdarzyło się, by miesięczna produkcja węgla była poniżej 5,2 mln ton. W lutym przed dwoma laty było to niespełna 5 mln 192 tys. ton - tylko nieznacznie więcej niż w lutym 2017 r., kiedy kopalnie wydobyły prawie 5 mln 175 tys. ton węgla. W lutym ubiegłego roku wydobycie było prawie o 1 mln ton wyższe i wyniosło blisko 6 mln 125 tys. ton.

Sprzedaż węgla w lutym br. wyniosła ponad 5 mln 464 tys. ton (w ciągu ostatniego roku niższa sprzedaż była tylko w maju i czerwcu 2016 r.) i była mniejsza zarówno od sprzedaży w styczniu br., kiedy sprzedano ponad 5,7 mln ton węgla, jak i od sprzedaży w lutym ubiegłego roku, kiedy odbiorców znalazło przeszło 5,6 mln ton tego surowca.

Niemniej - jak wynika z danych ARP - górnictwo sprzedało w lutym br. prawie 300 tys. ton węgla więcej niż w tym czasie wydobyły kopalnie, co świadczy o zmniejszeniu poziomu zwałów. W końcu lutego stan zapasów wynosił niespełna 1 mln 951 tys. ton i był najniższy od listopada 2011 r.

W ciągu ostatniego roku rekordowy pod względem wielkości wydobycia węgla był październik 2016, kiedy wydobyto niespełna 6,3 mln ton surowca. Rok wcześniej w październiku wydobyto 6,8 mln ton węgla.

Z przedstawionego niedawno związkowcom sprawozdania z realizacji biznesplanu i planu techniczno-ekonomicznego Polskiej Grupy Górniczej na 2016 r. wynika, że od maja do końca ubiegłego roku wydobycie w PGG było o ponad 3,7 mln ton (19,6 proc.) mniejsze od planu i wyniosło ponad 15,2 mln ton węgla, przy produkcji planowanej początkowo na przeszło 18,9 mln ton. Plan robót przygotowawczych (służących m.in. udostępnianiu nowych pokładów surowca) zrealizowano w ubiegłym roku w 76,5 proc., a plan produkcyjny - w 80,4 proc.

Z datowanego na luty 2017 r. sprawozdania PGG wynika, że na jej wyniki w 2016 r. istotny wpływ miały zdarzenia losowe ograniczające poziom produkcji węgla. "Sytuacja w tym zakresie została już ustabilizowana, co wpływa na poprawę parametrów techniczno-ekonomicznych spółki" - czytamy w sprawozdaniu, udostępnionym przez związkowców.