Uzbekistan twierdzi, że informował Szwecję o zamachowcu ze Sztokholmu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 kwietnia 2017, 10:57
Szef MSZ Uzbekistanu Abdulaziz Kamiłow poinformował w piątek, że siły bezpieczeństwa jego kraju przekazały Szwecji za pośrednictwem innego kraju zachodniego informacje na temat Rachmana Akiłowa, głównego podejrzanego o zamach w ubiegłym tygodniu w Sztokholmie.

Szef uzbeckiego MSZ powiedział dziennikarzom, że Akiłow został zwerbowany przez tzw. Państwo Islamskie (IS) po opuszczeniu Uzbekistanu w 2014 roku i osiedleniu się w Szwecji.

"Zgodnie z posiadaną przez nas informacją, aktywnie wzywał swoich rodaków do podróży do Syrii, aby walczyć po stronie Państwa Islamskiego" - oznajmił Kamiłow. Dodał, że Akiłow wysyłał swe posłania za pośrednictwem internetu.

"Wcześniej (przed atakiem) informacje o przestępczej działalności Akiłowa zostały przekazane przez służby bezpieczeństwa jednemu z zachodnich partnerów, aby szwedzka strona mogła być poinformowana" - powiedział, nie wymieniając nazwy tego kraju.

Uzbeckie źródła bezpieczeństwa poinformowały w tym tygodniu, że w 2015 r. Akiłow usiłował wyjechać do Syrii i dołączyć do Państwa Islamskiego. Został jednak zatrzymany na turecko-syryjskiej granicy i deportowany do Szwecji. W lutym br. władze Uzbekistanu umieściły go na liście osób poszukiwanych w związku z podejrzeniami o ekstremizm religijny.

We wtorek Akiłow przyznał się do "popełnienia zbrodni terroru"; w miniony piątek w centrum Sztokholmu ukradzioną ciężarówką rozwożącą wjechał w przechodniów na głównej, wyłączonej z ruchu kołowego ulicy handlowej szwedzkiej stolicy, a następnie uderzył w dom towarowy. W piątkowym zamachu zginęły cztery osoby. Na razie mężczyźnie nie postawiono formalnych zarzutów.

Podejrzany jest pracownikiem fizycznym o nieuregulowanej sytuacji prawnej w Szwecji. W 2016 roku jego wniosek o prawo stałego pobytu został odrzucony, a w grudniu miał on dobrowolnie opuścić Szwecję. W lutym 2017 roku sprawa Akiłowa została przekazana policji; był wówczas poszukiwany, ale nie udało się go odnaleźć. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj