Adwokat ma nie tylko znać przepisy. Musi być zaradny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 kwietnia 2017, 07:45
By utrzymać się na rynku, prawnicy szukają nisz i wąskich specjalizacji. Inaczej wielu z nich grozi bezrobocie. Pierwsi już pobierają zasiłki - pisze "Rzeczpospolita".

Ponad 60-tysięczna rzesza adwokatów i radców prawnych próbuje radzić sobie na trudnym rynku usług prawnych. Pierwsi adwokaci już ustawiają się w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych - informuje czwartkowa "Rzeczpospolita".

Problem bezrobocia wśród młodych adwokatów potwierdza prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jacek Trela. Twierdzi, że jest dużo większy, niż to wygląda oficjalnie. "Nie wszyscy, którzy zdadzą egzamin, podejmują wykonywanie zawodu. Wielu nawet nie zaczyna działalności" - mówi. Na rynku usług prawnych jest coraz więcej prawników z kwalifikacjami, klienci są bardziej wymagający i wybredni, a ceny się obniżyły. Niektórzy prawnicy szans na utrzymanie się na rynku upatrują w przeróżnych niszach i profesjonalnej informacji o świadczonych usługach. Jak mówi cytowany przez "Rz" Trela, "sposobem na obniżenie kosztów, jest też zakładanie spółek biurowych".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj