Orban: Przemówienie Trumpa w Polsce ma znaczenie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lipca 2017, 10:00
Ma znaczenie fakt, że prezydent USA Donald Trump swoje pierwsze poważne i publiczne przemówienie programowe w Europie wygłosił właśnie w Europe Środkowej i w Polsce – ocenił w piątek premier Węgier Viktor Orban w Radiu Kossuth.

"Jeszcze nie potrafię dokładnie określić – muszę pomyśleć kilka dni - znaczenia tego, że prezydent Stanów Zjednoczonych zdecydował, iż pierwsze poważne publiczne przemówienie programowe w Europie wygłosił (...) nie na tradycyjnym zachodnioeuropejskim terenie, tylko w Europie Środkowej, a w dodatku w Polsce. Moim zdaniem to ma sens, znaczenie i swoją wagę" – oznajmił Orban.

Szef rządu ocenił, że dostawy amerykańskiego do Europy pozytywnie wpłyną na rynek. "Niewątpliwie jest rywalizacja: Amerykanie chcą sprzedawać gaz w Europie (...) i Rosjanie też. Dla nas oba źródła są osiągalne. Już w szkole się nauczyłem, że rywalizacja jest dobra. Jeśli istnieje konkurencja, nabywca kupuje towar taniej. Niech zatem ci, którzy mogą sprzedawać gaz w Europie, rywalizują ze sobą o nasze pieniądze; my kupimy najtańszy" - powiedział.

Pytany, czy jest w sprawach energetycznych jednomyślność państw Grupy Wyszehradzkiej, , że częściowo tak, a częściowo nie. Jego zdaniem nie ma jej w kwestii niemiecko-rosyjskiego projektu

"Toczy się spór o to, czy słuszne jest dopuszczanie do tego, by rosyjski gaz mógł bezpośrednio docierać do Niemiec i Europy Zachodniej z wyłączeniem Ukrainy. W tej sprawie w całej UE zdania są podzielone i nie pozostaje to bez wpływu także na V4" – ocenił.

Według Orbana stanowisko Stanów Zjednoczonych i państw Europy Środkowej w kwestii migracji jest całkowicie zbieżne. "Prezydent USA i my, przywódcy V4, w sprawie migracji mówimy to samo: granice trzeba ochronić, migrantów trzeba zatrzymać, trzeba zbudować ogrodzenie albo mur i nie będziemy tolerować, by bezpieczeństwu naszych własnych obywateli zagrażali nielegalni imigranci" - powiedział szef rządu Węgier.

>>> Czytaj też: "Die Welt": Trudno się dziwić, że Polska bardziej liczy na USA niż Europę Zachodnią

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj