Bart Bonikowski profesor socjologii na Uniwersytecie Harvarda, w swoich pracach zajmuje się zagadnieniem populizmu fot. materiały prasowe / Dziennik Gazeta Prawna

Manifestacja białych nacjonalistów w Charlottesville przed dwoma tygodniami była największą i najlepiej zorganizowaną akcją tego ruchu od lat. Jej finał też był bezprecedensowy w najnowszej historii USA – zwolennik białej Ameryki wjechał autem w tłum kontrmanifestantów. Zginęła jedna osoba, a kilkanaście zostało rannych. Dlaczego rośnie popularność białego nacjonalizmu i ruchów alt-right? Czy to skutek przejęcia władzy przez Donalda Trumpa?

Związek jest niezaprzeczalny: badania wykazują, że od chwili objęcia przez Trumpa urzędu prezydenta rośnie liczba przestępstw motywowanych nienawiścią rasową. Z tych samych sondaży wynika również, że rosną w siłę ruchy identyfikujące się z ideologią białego nacjonalizmu i wykluczania ze społeczeństwa całych grup ludzi o innym kolorze skóry. Trump oczywiście nie legitymizował tego typu zachowań, ale zachęca do nich swoją postawą i poglądami. Nie zapominajmy też, że ksenofobia i rasizm płyną w żyłach mojego społeczeństwa od dawna – i to wciąż bardzo wartki nurt. To zaś wiąże się ze sposobem rozumienia tego, czym dla Amerykanów jest ich ojczyzna. Dla części społeczeństwa oznacza to kraj rządzony przez białych i istniejący dla białych. Rasa po dziś dzień w decydujący sposób kształtuje w moim kraju opinie, to klucz, bez którego nie da się go zrozumieć. Dziś znów znaleźliśmy się w punkcie historii, w której rasistowski i nacjonalistyczny światopogląd coraz śmielej manifestuje tu swoją obecność.

Powinniśmy przygotować się do tego, że takich wydarzeń jak w Charlottesville będzie więcej?

Nacjonalizm, rasizm czy faszyzm to ideologie, które przemoc prowokują, bo za cel stawiają sobie przemianę społecznej materii, działania na rzecz usunięcia osób z jakichś przyczyn niepożądanych, a w formie skrajnej – zakładające ludobójstwo. Inna rzecz to odpowiedź na pytania: dlaczego w niektórych momentach historii przybierają na sile? Dlaczego do manifestacji ultraprawicy w Charlottesville w ogóle doszło? I dlaczego przyszło na nią aż tylu ludzi? Nie można tego rozpatrywać w oderwaniu od historyczno-politycznego kontekstu, jakim jest prezydentura Trumpa.

Całość wywiadu w Magazynie DGP