Metr wody na ulicach Miami. Huragan Irma sieje spustoszenie na Florydzie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 września 2017, 21:54
Huragan Irma dotarł do USA
Huragan Irma dotarł do USA/PAP/EPA
Gdy czoło huraganu Irma znajdowało się w niedzielę o 200 km od Miami, ruch w liczącej 2,6 mln mieszkańców florydzkiej metropolii był już częściowo sparaliżowany: woda wypływająca ze studzienek kanalizacji zalała ulice na wysokość metra.

Mieszkańców Florydy niepokoi również szybki wzrost poziomu morza wzdłuż zachodnich brzegów półwyspu. Łodzie zacumowane zazwyczaj w marinach portowych, m.in. w dzielnicy rezydencyjnej Coconut Grive, zrywają cumy i wypływają na ulice miasta.

W sąsiadującym z Miami Coral Gables porywy wichru dochodzące do 215 km na godzinę, które zwiastują zbliżanie się oka cyklonu, przewracają i wyrywają z korzeniami drzewa, w tym stuletnie subtropikalne olbrzymy.

Wichura przewróciła w okolicach Miami około dwudziestu wielkich dźwigów budowlanych, których używa się przy wznoszeniu wieżowców.

Sytuację komplikuje w wielu dzielnicach Miami i w okolicznych miejscowościach całkowity black-out. Ponad półtora miliona, tj. 62 proc. wszystkich odbiorców pozostało bez prądu.

>>> Czytaj też: Biuro Analiz Sejmowych: Polsce przysługują roszczenia odszkodowawcze od Niemiec za II wojnę światową

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj