Sformułowanie o wydawaniu 2 proc. PKB na obronność już istnieje. Jest to jednak liczone do poprzedniego roku budżetowego, a nie obecnego. Teraz ma się to zmienić. W obecnej sytuacji gospodarczej zwiększa z roku na rok plany wydatkowe resortu o około dwa miliardy złotych.
- wiceminister obrony odpowiedzialny za zakupy zbrojeniowe i nadzór nad zbrojeniówką
- wiceprzewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej, były wiceminister obrony odpowiedzialny za zakupy uzbrojenia
Zakładane nakłady na siły zbrojne jako proc. PKB. w kolejnych latach
| Plan na kolejne lata: | ||||||
|---|---|---|---|---|---|---|
| W latach | 2018–2019 | 2020 r. | 2021–2023 | 2024–2025 | 2026–2029 | 2030 i później |
| Nakłady jako proc. PKB | 2 proc. | 2,1 proc. | 2,2 proc. | 2,3 proc. | 2,4 proc. | 2,5 proc. |
Obecnie zawodowi żołnierze służący w Wojsku Polskim to ok. 100 tys. osób. Do tego są jeszcze niezawodowi z Narodowych Sił Rezerwowych (ok. 10 tys.) i Wojsk Obrony Terytorialnej (mniej niż 2 tys.). Limit etatowy wynosi 150 tys. W nowej ustawie będzie zapisane, że liczebność Sił Zbrojnych wynosi nie więcej niż 200 tys. stanowisk dla żołnierzy. W ramach tej liczby nie więcej niż 130 tys. przeznacza się dla żołnierzy zawodowych.
Obecnie resort obrony, podpisując kontrakt na uzbrojenie, może przelać na konto wykonawcy 25 proc. wartości kontraktu. Projekt ustawy przewiduje, że „wysokość jednorazowej zaliczki nie może przekraczać 33 proc. wartości wynagrodzenia wykonawcy za dane zamówienie”. Kolejne składowe będzie można przekazać, gdy wykonawca udowodni, że wydał poprzednie. Przepis ten ma dotyczyć również umów, które już zostały zawarte.
>>> Czytaj też: Amerykański analityk: manewry Zapad to symulacja inwazji na Polskę
