Rafalska spotka się w środę z francuską minister pracy ws. pracowników delegowanych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 września 2017, 14:27
Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska spotka się w środę w Paryżu ze swoją francuską odpowiednik na tym stanowisku Muriel Pénicaud ws. dyrektywy o pracownikach delegowanych - poinformował resort.

Do Paryża udaje się także wiceminister MRPiPS Stanisław Szwed. Po spotkaniu w polskiej ambasadzie o godz. 17 planowana jest konferencja prasowa z udziałem szefowej MRPiPS i wiceministra.

Na początku września Rafalska powiedziała PAP, że zmiany w unijnej dyrektywie o pracownikach delegowanych są trudne do przyjęcia i uderzają w konkurencyjność polskich firm transportowych. Jak podkreśliła, kwestia pracowników delegowanych jest dla Polski kluczowa i ważna. "Dopóki podejmujemy te rozmowy, to absolutnie wierzymy, walczymy do końca" – mówiła Rafalska, odnosząc się do planowanego spotkania.

W ub. roku Komisja Europejska przedstawiła propozycję nowelizacji dyrektywy z 1996 r. w sprawie delegowania pracowników w UE. Najważniejszą proponowaną zmianą jest wprowadzenie zasady równej płacy za tę samą pracę w tym samym miejscu. Oznacza to, że pracownik wysłany przez pracodawcę tymczasowo do pracy w innym kraju UE miałby zarabiać tyle, co pracownik lokalny za tę samą pracę.

Polskie firmy delegują do pracy w krajach UE prawie pół miliona pracowników. W opinii polskiego rządu, jeśli przepisy weszłyby w życie, znacznie pogorszyłoby to pozycję polskich przedsiębiorców na rynku UE - m.in. firm transportowych, które przestałyby być konkurencyjne wobec zachodnich przewoźników.

Prezydent Francji Emmanuel Macron i wielu innych polityków na Zachodzie, obecne rozwiązanie - zgodnie, z którym firma płaci składki na świadczenia społeczne od delegowanych pracowników według stawek kraju pochodzenia - nazywa "dumpingiem socjalnym". Macron chce jak najszybszego uzgodnienia zmodyfikowanej dyrektywy UE, dotyczącej pracowników delegowanych, postulując równocześnie ograniczenie okresu oddelegowania do maksymalnie jednego roku. Propozycja Komisji Europejskiej mówi o maksymalnie 24 miesiącach.

Przeciwnikami wprowadzania zmian do dyrektywy są, obok Polski, niektóre inne państwa Europy Środkowej i Wschodniej.

Paweł Żebrowski(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj