Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchuje b. prezesa Finroyal

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 września 2017, 12:28
Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold w poniedziałek przesłuchuje Andrzeja Korytkowskiego, b.prezesa Finroyal parabanku działającego w czasie funkcjonowania Amber Gold. Drugim świadkiem tego dnia będzie Danuta Jacuk-Plichta, teściowa założyciela Amber Gold, Marcina P.

Według przewodniczącej komisji śledczej Małgorzaty Wassermann (PiS) jednym z wątków, o który komisja będzie pytać Korytkowskiego będzie sprawa "przyczyn i powodów dla których Marcin P. przelał K. dość duże pieniądze i co miało się dziać z tym dalej".

W poniedziałek komisja ma przesłuchać również Danutę Jacuk-Plichtę, teściową założyciela Amber Gold Marcina P., która była zatrudniona w tej spółce. Szefowa komisji zwróciła uwagę, że na koncie Jacuk-Plichty pojawiały się "potężne sumy pieniędzy" z Amber Gold. "Jeśli świadek będzie chciała składać zeznania, to będziemy o to pytać" - powiedziała Wassermann.

"W przypadku tego świadka trzeba się jednak liczyć z odmową składania zeznań" - zaznaczyła.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji.

W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). Linie OLT Express rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r.

Głośno o sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie firma poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r.

Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj