Od 2015 r. cena wody sprzedawanej przez tego największego w Polsce producenta wody i jej głównego hurtowego dostawcy w centralnej części woj. śląskiego wynosi 2,25 zł za metr sześc.

Z poniedziałkowego komunikatu spółki wynika jednak, że jeśli od 1 stycznia 2018 r. będą obowiązywały wskazane w ustawie Prawo wodne obciążenia, szczególnie istotny wzrost kosztów poboru wody, cena za wodę w 2018 r. wyniesie w GPW 2,59 zł za metr sześc. netto. Klienci hurtowi, niezależnie od ewentualnych zmian, będą mogli nadal liczyć na dotychczasowy rabat w wysokości 6 gr na metr sześc.

Przedsiębiorstwo wyjaśniło przygotowanie wariantowej kalkulacji cen wody zawartymi umowami, zgodnie z którymi do 30 września zobowiązane było przekazać swoim partnerom informację o cenie obowiązującej w kolejnym roku.

Jednocześnie wskazało, że 20 lipca br. weszło w życie nowe Prawo wodne, a wraz z nim większe maksymalne stawki opłaty za pobór wody ze środowiska. Brak jest jednak ciągle rozporządzeń wykonawczych do nowej ustawy, dlatego ostateczna wysokość opłat środowiskowych, które poniesie w przyszłym roku, nie jest znana.

W poniedziałkowym komunikacie Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów wskazało, że obecna opłata roczna GPW za pobór wody ze środowiska (według obowiązujących stawek opłat) to 7,7 mln zł. Opłata roczna, którą poniosłoby natomiast według maksymalnych stawek opłat wynikających z nowego Prawa wodnego, to 48,1 mln zł.

Reklama

Spółka na przestrzeni bieżącego roku – w sporze z Ministerstwem Środowiska – deklarowała, że jeśli opłaty środowiskowe związane m.in. z nowym Prawem Wodnym nie wzrosną drastycznie, będzie kontynuowała "politykę stabilnej i niskiej ceny".

GPW akcentowała też we wcześniejszych komunikatach, że ustawa nie uwzględnia specyfiki jego otoczenia. Jest ono związane m.in. z pierścieniowym układem sieci, przez co koszty zaopatrywania wspólnego w wodę przez GPW wliczone zostaną do rachunków najpierw w rozliczeniach hurtowych, a potem indywidualnych. Efektem tego będą opłaty za pobór wody, znacznie wyższe w woj. śląskim, niż w innych częściach kraju.

21 września br. premier Beata Szydło podtrzymała wcześniejsze stanowisko, że w związku z wprowadzeniem nowego Prawa wodnego podwyżek nie będzie.

Nowe Prawo wodne, które wejdzie w życie od nowego roku, m.in. wprowadzi nowe opłaty za pobór wody czy zrzut ścieków dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, przemysłu, energetyki i rolnictwa.

W ustawie znalazł się m.in. zapis, że nowe prawo nie może być podstawą do zmiany taryf za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków od mieszkańców w 2018 i 2019 r. W trakcie prac nad nowym prawem m.in. zmniejszono też maksymalne stawki opłat zmiennych, jakie można będzie pobierać za dostarczenie mieszkańcom wody przeznaczonej do spożycia.

Ostateczne opłaty mają być ustalone w rozporządzeniu do ustawy, które miałoby zostać opublikowane w listopadzie.

Wiceminister Gajda mówił 21 września w Gliwicach, że zgodnie z analizami ekonomicznymi, aby rozwijać gospodarkę wodną, poprawiając jednocześnie bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, opłaty za wodę powinny być wyższe i będą one stopniowo rosły. „To nie są kwoty wielkie dla obywateli” – powiedział.

Wiceminister wskazał też, że najprawdopodobniej od nowego roku, wraz z wejściem w życie nowego Prawa wodnego, zacznie działać regulator cen wody.

Regulator ma działać w "Wodach Polskich" przy jedenastu Regionalnych Zarządach Gospodarki Wodnej, na wzór URE (Urzędu Regulacji Energetyki). Zatwierdzać ma on ok. 2 tys. taryf dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych. Ma on zapobiegać nadmiernemu czy nieuzasadnionemu podnoszeniu cen za wodę dla mieszkańców przez firmy wodno-kanalizacyjne.(PAP)

autor: Mateusz Babak

edytor: Dorota Kazimierczak