Wiceszefowa MEN: Szkół zawodowych nie da się wymyślić zza biurka

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
18 listopada 2017, 13:48
Marzena Machałek i Marek Tejchman
Marzena Machałek i Marek Tejchman/Dziennik Gazeta Prawna
Wydajemy ponad 9 mld zł na kształcenie zawodowe, mamy najniższe bezrobocie od ćwierć wieku, a 40 proc. absolwentów szkół zawodowych trafiało do urzędu pracy. Coś nie działa – stwierdziła wiceszefowa MEN Marzena Machałek w rozmowie z Markiem Tejchmanem w czasie Kongresu 590.

Marzena Machałek przypomniała reformę, jakie szkolnictwo zawodowe przeszło w 2012 roku. Jej zdaniem nie sprawdziła się ona, ponieważ została przeprowadzona w oderwaniu od pracodawców – niejako przekazana przez nauczycieli.

- Spotykamy się z poszczególnymi branżami i pytamy pracodawców, jak widzą kształcenie zawodowe, czego oczekują i zachęcamy ich do zaangażowania. Wiemy, że nie zrobimy tego sami – dodała.

- Tylko synergia resortów gospodarczych, ministerstwa edukacji i pracodawców może przynieść efekty – stwierdziła wiceminister Machałek.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj