Według ostatnich danych kryzysowego sztabu w Ministerstwie Gospodarki i Energetyki bezpośrednie straty przemysłu w ciągu dwóch tygodni, gdy kraj był pozbawiony dostaw rosyjskiego surowca, wyniosły 180 mln lewów (90 mln euro).

Staniszew podał, że sztab kryzysowy nie zostanie rozwiązany, tylko obecnie zajmie się obliczeniem całościowych strat, poniesionych przez państwo i biznes prywatny. Najbardziej ucierpiały przemysł chemiczny, huty szkła i przemysł spożywczy. Łącznie dostaw było pozbawionych ponad 350 przedsiębiorstw.

Po obliczeniu strat Bułgaria zamierza zwrócić się o odszkodowanie do trzech dostawców - dwóch spółek-córek Gazpromu: Owergaz i Wintershall oraz Gazpromeksportu.

Bułgaria zamierza także zwrócić się o pomoc do UE. Minister gospodarki i energetyki Petyr Dymitrow powiedział, że tak wysokie straty są prawdziwą katastrofą dla kraju, który jesienią 2008 r. zaczął odczuwać poważnie następstwa kryzysu gospodarczego.

Reklama