Rada Bezpieczeństwa ONZ musi pilnie zająć się kwestią Jerozolimy. Prawdopodobne spotkanie w piątek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 grudnia 2017, 07:08
Jerozolima
Jerozolima/ShutterStock
Rada Bezpieczeństwa ONZ prawdopodobnie w piątek zbierze się na prośbę ośmiu państw tego liczącego 15 członków organu w związku z decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie uznania Jerozolimy za stolicę Izraela - poinformowali w środę dyplomaci.

Prośba o to, by sekretarz generalny ONZ publicznie zwołał posiedzenie, złożyli: Francja, Wielka Brytania, Włochy, Szwecja, Boliwia, Egipt, Senegal i Urugwaj - powiedzieli dyplomaci, na których powołuje się agencja Reutera.

"ONZ nadała specjalny status prawny i polityczny, do poszanowania którego Rada Bezpieczeństwa wezwała społeczność międzynarodową, dlatego uważamy, że Rada musi pilnie zająć się tą kwestią" - oświadczył w środę zastępca szwedzkiego ambasadora przy ONZ Carl Skau.

W rezolucji RB ONZ, przyjętej w grudniu zeszłego roku, podkreślono, że nie zostaną uznane "żadne zmiany co do granic do dnia 4 czerwca 1967 r., w tym w odniesieniu do Jerozolimy, poza tymi uzgodnionymi przez strony w drodze negocjacji". Rezolucja ta została przyjęta przez 14 państw RB ONZ; od głosu wstrzymała się wówczas poprzednia administracja prezydenta USA .

W środę prezydentoświadczył, że USA uznają Jerozolimę za stolicę Izraela. Prezydent poinformował, że nakazał Departamentowi Stanu przygotowanie przeniesienia amerykańskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy. Wskazał, że w Jerozolimie znajduje się izraelski parlament i Sąd Najwyższy. Podkreślił również wolę Stanów Zjednoczonych, by pomagać w osiągnięciu porozumienia w konflikcie bliskowschodnim, możliwego do zaakceptowania dla obu stron.

W reakcji na przemówienie Trumpa Guterres podkreślił, że "nie ma alternatywy dla dwupaństwowego rozwiązania (konfliktu palestyńsko-izraelskiego) i nie ma planu B". "Wielokrotnie wypowiadałem się przeciw jednostronnym krokom, które mogą zniweczyć widoki na pokój dla Palestyńczyków i Izraela" - powiedział Guterres. Dodał, że "zrobi wszystko, co w jego mocy, aby wesprzeć powrót do negocjacji" między państwem żydowskim i Palestyńczykami.

Społeczność międzynarodowa nie uznaje Jerozolimy za stolicę Izraela, a prawie 90 ambasad mieści się w Tel Awiwie. Izrael kontroluje Jerozolimę od 1967 roku, gdy w trakcie wojny sześciodniowej zajął wschodnią częścią miasta.

>>> Czytaj też: Kontrowersyjna decyzja USA. Waszyngton uznał Jerozolimę za stolicę Izraela

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj