KE uważnie obserwuje ostatnie wydarzenia dotyczące mediów w Polsce - przekazała PAP rzecznika KE Nathalie Vandystadt. Dodała, że KE wie o karze nałożonej przez regulatora na komercyjnego nadawcę TVN. Obecne prawo nie daje Brukseli podstaw, by domagać się niezależności KRRiT.

"Niezależność regulatora audiowizualnego to bardzo ważna kwestia, kluczowa dla zabezpieczenia pluralizmu mediów i ich wolności. Dlatego KE zaproponowała w nowelizacji dyrektywy audiowizualnej, by władze regulacyjne w obszarze audiowizualnym i usług medialnych były niezależne" - podkreśliła Vandystadt.

Dyskusje nad propozycją Komisji Europejskiej toczą się między przedstawicielami państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego. Oczekuje się, że dyrektywa zostanie przyjęta w 2018 roku.

Obecne unijne regulacje audiowizualne nie dają podstaw prawnych do tego, by Komisja mogła egzekwować niezależność regulatorów, takich jak Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP wynika, że KE, w odróżnieniu od niektórych grup w Parlamencie Europejskim, nie chce na razie łączyć sprawy kary dla TVN z prowadzoną wobec Polski procedurą praworządności.

W środę szef grupy liberalnej w PE Guy Verhofstadt uznał, że kara nałożona na TVN jest nie do zaakceptowania i powinna być powodem przyspieszenia prac w PE dotyczących artykułu 7 Traktatu UE wobec Polski.

Zaniepokojenie decyzją o ukaraniu nadawcy TVN24 za domniemane stronnicze relacjonowanie demonstracji pod parlamentem w grudniu ubiegłego roku wyraził we wtorek Departament Stanu USA.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji poinformowała w poniedziałek, że zdecydowała o nałożeniu 1 mln 479 tys. zł kary na spółkę TVN SA, nadawcę programu TVN 24, za sposób relacjonowania wydarzeń w Sejmie i przed Sejmem z grudnia 2016 r. Według KRRiT nadawca programu TVN24 naruszył przepisy ustawy o radiofonii i telewizji poprzez "propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu". Spółka TVN SA uznała decyzję Krajowej Rady za bezpodstawną i zapowiedziała odwołanie się od niej do Sądu Okręgowego w Warszawie.

>>> Czytaj też: KRRiT uzasadnia karę dla TVN24: Źle, że nie komentowali i źle, jak komentowali