Premier Czech ws. imigrantów: Utrzymanie systemu kwot grozi wyjściem kolejnych krajów z UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 grudnia 2017, 17:45
Czeski premier Andrej Babisz odrzucił w środę zawarty w projekcie reformy systemu azylowego Unii Europejskiej trwały mechanizm rozdzielania imigrantów między państwa członkowskie.

Ostrzegł jednocześnie, że utrzymanie systemu kwotowego grozi nowymi napięciami w UE i ewentualnym wyjściem z niej kolejnych krajów.

"Projekt Parlamentu Europejskiego jest nie do przyjęcia i nie zgadzamy się z nim. Nadal jesteśmy za tym, by nie było tam kwot, i zrobimy wszystko, by ich nie było" - powiedział Babisz na posiedzeniu komisji do spraw europejskich Izby Poselskiej, gdzie ustalano stanowiska strony czeskiej w kwestiach, które będą rozpatrywane na zbliżającym się spotkaniu Rady Europejskiej w Brukseli.

Zdaniem Babisza, niektóre elementy projektowanej reformy tak zwanego systemu dublińskiego są jednak pozytywne. W komisji mówiono zwłaszcza o przyspieszeniu postępowania azylowego, co usprawniłoby repatriowanie osób, których wnioski azylowe odrzucono.

Na wniosek deputowanego Jirzego Valenty komisja zaleciła premierowi, by domagał się jednomyślności wszystkich państw członkowskich przy kształtowaniu reformy. Odrzucono natomiast żądanie posła antyislamskiego ruchu Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) Lubomira Volnego, by Babisz nie zgadzał się na jakiekolwiek propozycje zmian systemu azylowego.

W kwestii skargi skierowanej do Trybunału Sprawiedliwości UE przez Komisję Europejską z powodu odmowy udziału Czech w jednorazowym rozdzieleniu uchodźców Babisz powtórzył, że chce koordynować odpowiednie działania z Polską i Węgrami, których skarga ta również dotyczy. Powiedział, że chce napisać do przewodniczącego KE Jean-Claude'a Junckera szczegółowy list w sprawie czeskiej polityki migracyjnej. Zamierza również umówić się na spotkanie z Junckerem, ale odbyłoby się ono dopiero w przyszłym roku.

Na posiedzeniu komisji czeski premier odrzucił także przyjęcie euro. "Nie chcę wstępować do strefy euro. Widzę tutaj dla nas więcej niedogodności niż korzyści. Strefa euro potrzebuje reform" - powiedział, powtarzając swe prezentowane wcześniej poglądy. Jego zdaniem, ekonomiczny początkowo projekt wspólnej waluty europejskiej stał się projektem politycznym.

>>> Czytaj też: Kraje Grupy Wyszehradzkiej dadzą 35 mln euro Włochom, aby wesprzeć je w walce z migracją z Libii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj