Zezłomowane stare piece zostaną przetopione i powstaną z nich stojaki rowerowe, które staną na krakowskich ulicach.

"Często nie wiadomo skąd wypływają jakieś dymy i zanieczyszczenia. Pierwszym podejrzanym jest ArcelorMittal. Dziś podpisaliśmy umowę dotyczącą współpracy na rzecz czystego powietrza, która obejmuje kilka elementów m.in. bieżącą informację na temat tego, co ArcelorMittal zamierza robić oraz działania edukacyjne" – mówił w poniedziałek prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Hutniczy koncern zobowiązał się także, że wypłaci 150 zł za każdy z pierwszych tysiąca wymienionych w tym roku pieców węglowych. Po demontażu będą one gromadzone w skupach złomu i sukcesywnie przetapiane. Do odebrania finansowego bonusu uprawnione będą osoby, które wymienią piec węglowy, uzyskają stosowne zaświadczenie z Urzędu Miasta, a potem z nim i z dowodem osobistym zgłoszą się w kasie huty ArcelorMittal przy ul. Ujastek w Krakowie.

Reklama

Dyrektor generalny i wiceprezes zarządu ArcelorMittal Poland Geert Verbeeck podkreślił, że firma ta od dawna prowadzi działania na rzecz ochrony środowiska. "Cieszymy się, że teraz możemy dołączyć się również do programu ograniczania niskiej emisji. Smog występujący w Krakowie, w pierwszej kolejności skutek tzw. niskiej emisji, na którą wpływ ma ogrzewanie mieszkań i domów niskiej jakości paliwem spalanym w starych piecach" – mówił.

Podkreślił, że realizacja tego programu ma pokazać, że sprawy ochrony środowiska są dla huty ważne i że firmie zależy na współpracy z władzami miasta i z mieszkańcami. "Musimy inwestować w różne technologie, które poprawią stan środowiska. I robimy to. Zainwestowaliśmy ponad 3 mld zł w naszym zakładzie w Krakowie. Znaczną część tej kwoty pochłonęły projekty, dzięki którym ograniczyliśmy nasz wpływ na środowisko. Od 2004 r. zredukowaliśmy emisję pyłów o 90 proc." – zapewnił wiceprezes. Jak podał w 2016 r. emisja pyłów z krakowskiej huty wyniosła mniej niż 350 ton.

Rzecznik prasowy ArcelorMittal Poland Sylwia Winiarek mówiła, że oprócz działań na rzecz ograniczenia niskiej emisji, celem firmy jest pokazanie, że stal można poddawać recyklingowi. "Nastawiamy się w tej chwili na tysiąc palenisk, ale jeżeli zobaczymy, że jest duże zainteresowanie programem, na pewno rozważymy jego rozbudowanie" – mówiła Winiarek.

Władze Krakowa od kilku lat wspierają finansowo mieszkańców, którzy wymieniają piece węglowe na bardziej ekologiczne źródła ciepła lub podłączą się do miejskiej sieci ciepłowniczej.

W pierwszych latach działania programu można było otrzymać zwrot nawet do 100 proc. poniesionych kosztów, w 2017 r. maksymalna dotacja wyniosła do 80 proc. kosztów, od 1 stycznia maksymalne dofinansowanie do wymiany pieców może wynieść do 60 proc.

Regresywny charakter przyznawania dotacji ma zmotywować mieszkańców do szybszej wymiany ogrzewania na proekologiczne. Zakaz używania paliw stałych w Krakowie wejdzie w życie 1 września 2019 r. W 2014 r. w Krakowie było ok. 24 tys. pieców węglowych. Urzędnicy szacują, że do wymiany pozostało jeszcze między 8 a 9 tys. takich palenisk. Od początku roku do połowy stycznia do urzędu wpłynęło 26 wniosków o dotację na wymianę pieców. (w całym 2017 r. było ich 3 tys. 80).(PAP)

Małgorzata Wosion-Czoba

>>> Czytaj również: Polska śni o bogactwie z dna oceanu. Odkupiliśmy od Rosjan współrzędne działki na Atlantyku