Belgia: Obniżono poziom zagrożenia terrorystycznego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 stycznia 2018, 19:07
Belgijskie władze obniżyły w poniedziałek stopień zagrożenia terrorystycznego, twierdząc, że po porażkach Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii atak stał się mniej prawdopodobny. Przed dwoma laty w zamachach bombowych w Brukseli zginęły 32 osoby.

Do tej pory na terenie kraju obowiązywał trzeci stopień zagrożenia w czteropunktowej skali.

Premier Charles Michel powiedział, że zmniejszono stopień zagrożenia z trzech do dwóch w czteropunktowej skali. Zagrożenie spadło z "poważnego" do "średniego", co oznacza, że atak jest raczej mało prawdopodobny niż prawdopodobny.

"Jednak drugi stopień po atakach nie jest taki sam, jak drugi stopień przed atakami" - powiedział premier Michel na konferencji prasowej, podkreślając, że "w ostatnich latach rozwinęła się w kraju kultura bezpieczeństwa".

Belgijscy żołnierze będą w dalszym ciągu patrolować ulice, lecz będzie ich mniej.

Według szefa rządowego centrum analizy zagrożeń (OCAM) Paula Van Tigchelta, choć atak (terrorystyczny) w Belgii jest mniej prawdopodobny, nie oznacza to wcale, że nie ma żadnego zagrożenia.

"Tak zwany kalifat już w Iraku i Syrii nie istnieje. Państwo Islamskie nie jest już takie atrakcyjne" - przypomniał.

Stan podwyższonego zagrożenia terrorystycznego w różnym stopniu utrzymywał się w Belgii od czasu ataków w Brukseli w marcu 2016 roku.

Islamscy ekstremiści przeprowadzili wówczas serię trzech skoordynowanych zamachów bombowych. Dwa z nich miały miejsce na lotnisku Zaventem w Brukseli, a jeden na stacji metra Molenbeek. W atakach zginęły 32 osoby, w tym jedna z Polski, oraz trzech zamachowców samobójców; ponad 300 osób zostało rannych.

Do kolejnej, nieudanej próby zamachu doszło w czerwcu ubiegłego roku na brukselskim Dworcu Centralnym. Zamachowcowi nie udało się wówczas skutecznie zdetonować ładunku wybuchowego, zginął zastrzelony przez jednego z żołnierzy patrolujących dworzec.

Od marca 2016 roku uzbrojone patrole wojskowe, głównie komandosów, stały się codziennym widokiem na ulicach Brukseli i innych belgijskich miast. W pobliżu budynków administracji publicznej oraz ważnych centrów komunikacyjnych często stały też opancerzone pojazdy wojskowe.

Belgijskie siatki terrorystyczne odpowiedzialne za zamachy w Brukseli tworzą głównie radykałowie islamscy pochodzenia marokańskiego. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj