Gospodarka się rozkręca, jest lepiej od prognoz. GUS podał wstępne dane o PKB

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 stycznia 2018, 10:01
PKB, źródło: GUS
PKB, źródło: GUS/Media
Produkt Krajowy Brutto wzrósł o 4,6 proc. rok do roku w 2017 r. wobec 2,9 proc. wzrostu w poprzednim roku, podał wstępne szacunkowe dane Główny Urząd Statystyczny (GUS).
3237253-pkb-zrodlo-gus.jpg
PKB, źródło: GUS

"Tempo wzrostu gospodarczego 4,6 proc. rok do roku w 2017 roku to jest stosunkowo dużo, jeśli porównamy to na przestrzeni kilkunastu lat. Nasz szacunek jest dwukrotnie większy niż szacunki wzrostu gospodarczego dla UE" - powiedział poinformował prezes Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) Dominik Rozkrut podczas konferencji prasowej.

 "Główną dźwignią wpływającą pozytywnie na wzrost PKB było przede wszystkim spożycie i akumulacja brutto" - dodał. Zwrócił także uwagę na "wyraźne wzrosty głównych agregatów ekonomicznych" - dodał.

W 2017 r. popyt krajowy wzrósł realnie o 4,7 proc. wobec wzrostu o 2,2 proc. w 2016 r. Spożycie ogółem w ub.r. wzrosło o 4,2 proc., w tym spożycie w sektorze gospodarstw domowych - o 4,8 proc. (w 2016 r. wzrost odpowiednio: 3,4 proc. i 3,9 proc.), podał też Urząd.

Akumulacja brutto zwiększyła się realnie o 6,4 proc. w 2017 r., w tym nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 5,4 proc. (wobec spadku odpowiednio o 1,9 proc. oraz o 7,9 proc. rok wcześniej). Stopa inwestycji w gospodarce narodowej w ub.r. wyniosła 18 proc. wobec 18,1 proc. w 2016 r. 

3237268-pkb-zrodlo-gus.jpg
PKB, źródło: GUS

Wartość dodana brutto w gospodarce narodowej w 2017 r. wzrosła o 4,3 proc. rok do roku wobec wzrostu o 2,8 proc. w 2016 r., podał także GUS. Wartość dodana brutto w przemyśle wzrosła o 6,2 proc. w ub.r. (wobec wzrostu o 3,6 proc. w 2016 r.), wartość dodana brutto w budownictwie wzrosła o 11,5 proc. w ub.r. (wobec spadku o 7,2 proc. w 2016 r.). W handlu i naprawach wskaźnik ten wzrósł o 6,1 proc. (wobec wzrostu o 4,6 proc. w 2016 r.).

Wpływ popytu krajowego na PKB w 2017 r. wyniósł 4,5 pkt proc. (wobec 2,2 pkt w 2016 r.), wpływ spożycia ogółem sięgnął 3,3 pkt (wobec 2,6 pkt), wpływ nakładów brutto na środki trwałe wyniósł 1 pkt wobec -1,6, pkt, podał także Urząd. 

Wtorkowy wstępny szacunek wzrostu PKB w 2017 r. jest bardzo pozytywną informacją, choć oczywiście nie jest niespodzianką - uważa minister finansów Teresa Czerwińska. Resort dodał we wtorkowym komunikacie, że głównym czynnikiem wzrostu była konsumpcja prywatna, która zwiększyła się o 4,8 proc. - najwięcej od blisko 10 lat.

"Sprzyjało temu kilka czynników: wyjątkowo dobra sytuacja na rynku pracy, realizacja programu Rodzina 500 + oraz bardzo dobre nastroje konsumentów. Pozytywny wkład we wzrost PKB miały również nakłady inwestycyjne" - wskazała, cytowana w komunikacie, szefowa resortu finansów. Jak zaznaczono, wzrost gospodarczy jest tzw. wzrostem inkluzywnym, czyli takim, z którego korzystają wszystkie grupy społeczne.

„Świadczy o tym zdolność gospodarstw domowych do zwiększania swoich wydatków oraz bardzo dobra sytuacja na rynku pracy. Dynamicznie rośnie fundusz płac, maleje bezrobocie. Stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec grudnia 2017 r. wyniosła 6,6 proc. Tak niskiej stopy bezrobocia nie notowano od 26 lat. Spadek stopy bezrobocia obserwowany jest we wszystkich województwach. Skala zmniejszania bezrobocia w Polsce jest wyższa niż średnio w UE, dzięki czemu Polska obecnie należy do siedmiu państw członkowskich UE o najniższej stopie bezrobocia” – wyjaśniła Teresa Czerwińska.

„Wyniki gospodarki w 2017 r., w tym w IV kw. 2017 r., stabilna sytuacja budżetu i jego bezpieczeństwo wynikające z uszczelnienia systemu podatkowego stanowią dobry punkt wyjścia do wzrostu gospodarczego w 2018 r.” – podsumowała minister Czerwińska.

Trzynastu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewało się, że wzrost PKB w ub.r. wyniósł średnio 4,52 proc. (prognozy wahają się od 4,4 proc. do 4,6 proc.). Według nich, popyt krajowy wzrósł w ub.r. o 4,47 proc. (prognozy od 4,3 do 4,7 proc. r/r) spożycie w sektorze gospodarstw domowych - o 4,79 proc. (prognozy od 4,7 do 4,8 proc.). Ekonomiści spodziewali się wzrostu nakładów brutto na środki trwałe w ub.r. o 3,24 proc. (prognozy od 2,8 do 4 proc.). 

>>> Czytaj też: Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 r. Deficyt nie większy niż 41,5 mld zł

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj