Obara: Polacy i Żydzi powinni wzajemnie szanować swoją wrażliwość

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
1 lutego 2018, 21:17
Żyd
Żyd/ShutterStock
My powinniśmy, z jednej strony, oczekiwać od Izraela poszanowania naszej wrażliwości, z drugiej strony musimy mieć świadomość wrażliwości Żydów - powiedział PAP mec. Lech Obara, odnosząc się do relacji polsko-izraelskich w związku z projektem nowelizacji ustawy o IPN.

Zdaniem mec. Lecha Obary już przez lata trwa kampania przypisywania Polsce odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy, za Holokaust i jego narzędzia, jakimi były obozy śmierci.

Jak powiedział Obara: "W szczególności przejawiało się to przez tzw. kod pamięci, który był wprowadzany w świadomość ludzi (…), (określenia – PAP) +polskie obozy zagłady+, +polskie obozy śmierci+". Mecenas zaznaczył, że w związku z tym polskie społeczeństwo oczekiwało reakcji państwa.

"Odpowiedzią na to zapotrzebowanie była właśnie ustawa. Ustawa, która ma część cywilną, a więc tutaj wzmacnia nas, ponieważ tworzy nowe dobro osobiste, jakim jest dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej, narodu polskiego, a także w prawie karnym statuuje przestępstwo, jakim jest publiczne i wbrew faktom, przypisywanie narodowi polskiemu i państwu polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie Trzeciej Rzeszy, pomniejszanie, przerzucanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców" - wyjaśniał mecenas.

Zdaniem określenie "polskie obozy śmierci" pojawiło się na świecie jako przejaw skuteczności polityki historycznej Niemiec. "W latach 50., jak twierdzą nasi naukowcy, a potwierdzają przedstawiciele naszych najwyższych władz, (w Niemczech – PAP) pojawiła się potrzeba stworzenia jakiegoś zabiegu semantycznego, językowego, który by spowodował, że przerwany będzie +kod pamięci+" - powiedział. I wyjaśniał cel: "To znaczy, że zbrodnie Holokaustu, zbrodnie nie muszą się kojarzyć z narodem niemieckim".

wskazał, że chodziło o to, żeby te zbrodnie zostały odetnizowane, żeby ich sprawców nazywać "nazistami" i żeby oderwać ich od państwa, od narodu. Jak tłumaczył, celem było to, żeby "mówić o partii, która rządziła, a jeszcze lepiej, gdyby dołożono tu inną narodowość, a więc polską. Trudno było mówić o polskich nazistach (...), ale gdy się to połączy z pojęciem +polskie obozy zagłady+, +Auschwitz- polski obóz zagłady+, to wtedy powstaje w pamięci, zwłaszcza ludzi, którzy nie pamiętają, młodego pokolenia, taka zbitka, że: +Auschwitz - polskie obozy+, +druga wojna-naziści+. I tu był ten triumf polityki niemieckiej".

Pytany o napięcie na linii w związku z projektem nowelizacji IPN Obara powiedział, że "powinniśmy, z jednej strony, oczekiwać od Izraela poszanowania naszej wrażliwości". W jego ocenie "interwencje, jakich dopuszcza się rząd Izraela, interwencje, które dotyczą naszego procesu legislacyjnego" wywołują oburzenie. "Jesteśmy niezawisłym, suwerennym państwem i proces legislacyjny jest dowodem na naszą suwerenność" – mówił prawnik.

Pokreślił jednak, że "z drugiej strony musimy mieć świadomość wrażliwości a także Izraela - państwa, które stworzone zostało po II wojnie św.".

Jak tłumaczył, " obawia się, że być może ta ustawa, przez dość szeroki proces penalizacji, będzie narzędziem, którym może być tłumiony dyskurs publiczny, naukowy o II wojnie św.".

przypomniał, że wiadomo, że byli bohaterowie, którzy przechowywali i ocalili Żydów z narażeniem życia, ale wiadomo też, że wśród obywateli polskich, ale także obywateli polskich pochodzenia żydowskiego, pojawiali się również szmalcownicy.

"Tutaj prawda historyczna jest bardzo złożona i jest obawa, że być może to narzędzie jest narzędziem tłumienia dyskusji, wywołuje efekt zmrożenia tej dyskusji" - powiedział prawnik.

Uchwalone w zeszły piątek zmiany w ustawie o IPN stanowią, że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni". Przeciwko noweli protestują m.in. władze

>>> Czytaj też: "Washington Post": Ustawa o IPN zamiast złagodzić, może ożywić dyskusję o roli Polski w Holokauście

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj