Być jak Charles de Gaulle. Macron chce, by Francja znów była mocarstwem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 lutego 2018, 12:36
Paryż, Francja
Paryż, Francja/ShutterStock
Prezydent Emmanuel Macron, wzorem twórcy V Republiki, marzy, by Francja odzyskała pozycję mocarstwa dzięki wsparciu Niemiec. Jednak Berlin nie zwykł serwować darmowych obiadów nawet przyjaciołom.

Pięćdziesiąt pięć lat temu Charles de Gaulle i Konrad Adenauer podpisali Traktat o współpracy francusko-niemieckiej (...). Odtąd przyjaźń francusko-niemiecka jest filarem integracji europejskiej” – głosi oświadczenie rządów obu państw wydane 22 stycznia, w rocznicę zawarcia Traktatu Elizejskiego. Jednak prezydent Emmanuel Macron już trzy dni wcześniej ugościł kanclerz Angelę Merkel w Pałacu Elizejskim. Tam dwójka przywódców finalizowała rozmowy o odnowieniu starego przymierza.

Jak zapowiedziano, jeszcze w tym roku zostanie przygotowany nowy traktat, zapewne idący dalej niż ten z 1963 r. „Robimy to, aby jeszcze bardziej zbliżyć ludzi w naszych krajach. I robimy to, aby nadać całej Europie nowy impuls, aby stała się jeszcze silniejsza” – powiedziała Merkel. Z tych słów niewiele wynika, a mimo to kraje Europy Środkowej poczuły się mocno zaniepokojone. Plany Berlina i Paryża mogą oznaczać wcielenie w życie idei, której uprzywilejowanym rdzeniem staną się dwa największe państwa UE.

>>> Czytaj też: "Le Monde": Liczba urodzeń spada. Czy to koniec "francuskiego wyjątku?"

Macron nie ukrywa zresztą swojej determinacji, by zmierzać w tym kierunku. Dla Francji jest to szansa na powstrzymanie degradacji jej pozycji na arenie międzynarodowej, a także ukrycie wewnętrznych słabości. Rezydujący w Pałacu Elizejskim prezydent, by wyprowadzić V Republikę z kryzysu, garściami czerpie ze spuścizny jej założyciela. Kiedy Charles de Gaulle marzył o przywróceniu Francji statutu światowego mocarstwa, nie widział innej drogi niż zawiązanie szczególnej przyjaźni z Niemcami. Przy czym do końca łudził się, iż rachunek za nią nie okaże się szczególnie wysoki, a w najgorszym przypadku zapłacą go inni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj