Soros jak Kasandra

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 stycznia 2009, 19:54
Amerykański finansista pochodzenia węgierskiego George Soros ocenił w środę w Davos, że obecny globalny kryzys finansowy jest poważniejszy niż ten z lat 30. ubiegłego wieku i interwencja państwa w celu ratowania banków jest konieczna.

Podczas obiadu inaugurującego Światowe Forum Ekonomiczne, które będzie trwać w Davos do niedzieli, Soros przyznał, że nie przewidział załamania systemu finansowego. "Było to dla mnie takim samym zaskoczeniem, jak dla innych" - oświadczył.

"Wielkość problemu jest znacznie poważniejsza niż w latach 30." - oznajmił.

Uzasadnił to tym, że "kredyt wyrażony w odsetku produktu narodowego brutto wynosił w 1929 r. 160 proc. i wzrósł do 260 proc. w 1932 i na początku 1933 r. na skutek deflacji oraz spadku aktywności gospodarczej".

Tymczasem w 2008 r. kredyt wynosił ok. 360 proc. PNB i w najbliższych latach wzrośnie do 500 proc.

Soros zaznaczył, że rekapitalizacja banków będzie niezbędna i "większość, jeśli nie wszystkie pieniądze (na ten cel) będzie pochodzić od rządu, gdyż sektor prywatny ich nie wyłoży".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: światkryzys
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj