Rynek pracy: Ukraińcy nie wystarczą. Trzeba sięgać po Azjatów

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
21 lutego 2018, 20:41
Budowa
Budowa/ShutterStock
Brak rąk do pracy tak bardzo doskwiera firmom, że szukają chętnych nawet na drugim krańcu świata. W ubiegłym roku uzyskały zezwolenia wojewodów na pracę dla ponad 24 tys. pracowników z Nepalu, Indii, Bangladeszu, Chin czy Filipin. To dwa i pół razy więcej niż rok wcześniej – wynika z danych resortu pracy.

Z Azji przedsiębiorcy ściągają nad Wisłę m.in. spawaczy, ślusarzy, elektryków, murarzy, tapicerów, szwaczki, ale także informatyków. Aby uzyskać zezwolenie, pracodawca musi udowodnić, że nie jest w stanie znaleźć odpowiedniej osoby na lokalnym rynku. Wszystkich tego typu zgód wydano w minionym roku 234 tys. – niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej. Najwięcej dotyczyło Ukraińców.

>>> WIĘCEJ W CZWARTKOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj