Gazprom zakręcił kurek. Ukraina wprowadza ograniczenia spożycia gazu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 marca 2018, 15:22
W związku ze zmniejszeniem przez Rosję przesyłu gazu rurociągami tranzytowymi przez Ukrainę do odbiorców na zachodzie Europy władze w Kijowie wprowadziły w piątek ograniczenia w spożyciu tego surowca.

Zalecono m.in. wstrzymanie do 6 marca. Państwowa spółka paliwowa zwróciła się do społeczeństwa z apelem o obniżenie temperatury w domach, a akcję tę poparł prezydent Petro Poroszenko.

Zdaniem Naftohazu zmniejszenie temperatury w kaloryferach „pozwoli zmniejszyć spożycie gazu o 8-9 procent, co wystarczy, by rosyjski szantaż się nie udał”.

Poroszenko ocenił, że działania Rosji wywołane są chęcią dyskredytacji Ukrainy przed Zachodem. „By nie dopuścić do realizacji tego scenariusza wystarczy obniżyć temperaturę w domach o jeden stopień na kilka dni. Nasza jedność sprawi, że Gazprom i Kreml nie będą mogli szantażować Ukrainy” – napisał na Facebooku.

Według Naftohazu Gazprom zmniejszył tłoczenie gazu przezo około 20 procent. Władze w Kijowie jeszcze w czwartek poinformowały o zaistniałej sytuacji Unię Europejską i przekazały, że inicjują rozmowy trójstronne Ukraina-UE-Rosja, by zapewnić stabilne dostawy rosyjskiego gazu dla odbiorców w krajach unijnych.

Również w czwartek prezydent Poroszenko oświadczył, że działania Gazpromu to jego odpowiedź na korzystny dla Ukrainy werdykt Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie w sporze między Naftohazem a rosyjskim koncernem.

Wcześniej wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew oznajmił, że rosyjski koncern od 1 marca nie dostarcza gazu Ukrainie z powodu braku dodatkowego porozumienia. Naftohaz zarzucił Rosjanom złamanie kontraktu i zapowiedział starania o odszkodowanie.

Ukraińska spółka ogłosiła, że jest zaskoczona decyzją Gazpromu i przypomniała, że przelała rosyjskiej firmie odpowiednią przedpłatę, zgodną z wystawioną przez Gazprom fakturą oraz z wyrokiem sądu arbitrażowego w Sztokholmie.

>>> Czytaj też: PGNiG podpisało umowę z Naftogazem. Dostarczy w marcu ponad 60 mln m3 gazu na Ukrainę

Miedwiediew mówił tymczasem w Moskwie, że rosyjska firma zwróciła Ukraińcom kwotę przedpłaty i nie dostarczy gazu, ponieważ strony nie doszły do porozumienia w sprawie aneksu do obecnego kontraktu gazowego.

W środę Naftohaz poinformował, że w sporze z Gazpromem przed arbitrażem w Sztokholmie sąd przyznał Ukraińcom 4,63 mld USD za to, że Gazprom nie dostarczył uzgodnionej ilości gazu do tranzytu. Ukraińska spółka ogłosiła też, że biorąc pod uwagę pierwsze orzeczenie, stwierdzające, że Naftohaz ma spłacić zadłużenie wobec Gazpromu, to ostatecznie od Rosjan należy się jej 2,56 mld dolarów.

>>> Czytaj też: Padł historyczny rekord. Polska zużywa coraz więcej gazu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj