Skutki wycieku danych i #deleteFacebook - akcje o 14 proc. w dół

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 marca 2018, 12:59
facebook
facebook/ShutterStock
Po informacji o gigantycznym wycieku danych osobowych z kont na Facebooku wielkie firmy i znane osobistości kasują swoje facebookowe profile, a wartość akcji portalu zmniejsza się o 50 mld dolarów. Dlaczego? - Zaufanie użytkowników i reputacja to najcenniejsze, co ma i co może utracić portal społecznościowy - komentuje Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

, brytyjska firma doradcza, miała zebrać i wykorzystać prywatne dane ponad 50 mln użytkowników . - Użyliśmy Facebooka, by pozyskać miliony profili. To był fundament, na którym zbudowano całą firmę - przyznał na łamach "New York Times" , b. pracownik (szef działu badań) Cambridge Analytica.

, szef Facebooka, po wybuchu skandalu przez kilka dni milczał. Po czym na swoim profilu oświadczył m.in., że pracował nad tym, by zrozumieć, co się stało i jak upewnić się, że to się nie powtórzy. Zapewnił, że najważniejsze działania, mające na celu zapobieżenie temu, co się stało, podjął już dawno temu. - Ale my też popełniamy błędy, jest więcej do zrobienia i musimy to zrobić - oświadczył. - Chcę podziękować wszystkim, którzy nadal wierzą w naszą misję i pracują, by zbudować społeczność. Wiem, że to zajmuje więcej czasu, niż byśmy chcieli, ale obiecuję, że będziemy nad tym pracować i budować lepszą usługę na dłuższą metę.

Giełda i użytkownicy zareagowali jednak zdecydowanie negatywnie. Od informacji o wycieku danych akcje Facebooka spadły o 14 proc. i straciły na wartości ok. 50 mld. dolarów. Z kolei Brian Acton, współzałożyciel WhatsApp, po skasowaniu swojego facebookowego profilu propagował na Twitterze akcję #deletefacebook. Z kolei Elon Musk, biznesmen i filantrop, usunął facebookowe profile swoich dwóch sztandarowych przedsiębiorstw - SpaceX i Tesla. Angielski zespół muzyczny Massive Attack postawił na kontakt z fanami poprzez tradycyjną stronę internetową, zawieszając facebookowy profil.

Do akcji #deletefacebook dołączył także oraz . - Podjąłem decyzję o usunięciu wszystkich prowadzonych przez nas kont w serwisie Facebook - poinformował , CEO Cinkciarz. pl, założyciel i właściciel całej grupy Conotoxia Holding.

Co takie decyzje użytkowników z różnych stron świata mogą oznaczać dla portalu społecznościowego?

- Facebook zawdzięcza swój szybki rozwój finansowy ogromnej bazie użytkowników. Jeżeli użytkowników będzie mniej, albo inwestorzy dojdą do wniosku, że zwiększyło się ryzyko odwrócenia się ludzi od Facebooka, to może się przełożyć na niższą wycenę akcji. Od momentu pojawienia się niejasności w związku z ochroną danych użytkowników, firma straciła blisko jedną siódmą wartości rynkowej - komentuje Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz. pl.

Powstały w 2004 r. Facebook na całym świecie ma blisko 2 mld użytkowników. W 2012 r. spektakularnie wszedł na amerykańską giełdę NASDAQ - był najwyżej wycenianą spółką w chwili debiutu.

- Nie tylko liczba aktywnych użytkowników się liczy, istotna jest także reputacja, ponieważ mediom społecznościowym przekazujemy dane osobowe o sobie i swoich bliskich. W przypadku istnienia uzasadnionych obaw o wyciek danych osobowych na zewnątrz nasze zaufanie do takich firm spada, co może powodować ich niższą wycenę - dodaje Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz. pl.

>>> Czytaj też: Zuckerberg nie stawi się przed brytyjską komisją w sprawie Cambridge Analityca

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Cinkciarz.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj