CBA zatrzymało formalnie posła Gawłowskiego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 kwietnia 2018, 11:42
CBA
CBA/Media
CBA zatrzymało formalnie sekretarza generalnego i posła PO Stanisława Gawłowskiego - poinformował w piątek na Twitterze pełnomocnik posła, mec. Roman Giertych.

stawił się w piątek ze swoim pełnomocnikiem w szczecińskim wydziale Prokuratury Krajowej. W czwartek Sejm wyraził zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Gawłowskiego. Z wnioskiem o taką zgodę wystąpiła do Sejmu Prokuratura Krajowa.

Nieco wcześniej na briefingu prasowym przed wejściem do budynku prokuratury Giertych mówił, że "jeżeli dzisiaj dojdzie do zatrzymania posła Gawłowskiego, to będziemy mieli do czynienia z pierwszym więźniem politycznym Jarosława Kaczyńskiego". Pełnomocnik posła ocenił wtedy, że nie widzi żadnych podstaw do zatrzymania, ani do stosowania aresztu.

"Poseł Gawłowski nie tylko nie unika prokuratury, ale jest wręcz namolny (...) byliśmy tu już miesiąc temu i nie usłyszeliśmy zarzutów. Areszt się stosuje, gdy istnieje obawa matactwa lub ukrywania się podejrzanego" - powiedział Giertych. Dodał, że w tej sytuacji żadna obawa matactwa ani ukrywanie się "nie może mieć miejsca".

Sam Gawłowski podkreślił na briefingu przed wejściem do budynku prokuratury, że kolejny raz przychodzi do prokuratury dobrowolnie. "Od trzech miesięcy nie mam immunitetu, prokuratura mogła mi postawić zarzuty, jeżeli tylko miała dowody" - podkreślał. Jego zdaniem "dziennikarze udowodnili, że prokuratura nie ma żadnych podstaw ani poważnych argumentów, poza zeznaniem trojga ludzi, związanych z Prawem i Sprawiedliwością".

"To są tak naprawdę pomówienia, które mają doprowadzić tylko do tego, żeby ci ludzie z PiS mieli łagodniejszą, lepszą sytuację prawną, bo wszyscy stoją pod zarzutami" - ocenił.

Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie zamierza przedstawić Gawłowskiemu pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Chodzi o okres, gdy Gawłowski pełnił funkcję wiceministra ochrony środowiska w rządzie PO-PSL. Wówczas miał przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych.

>>> Czytaj też: Putin będzie rządził dłużej? "O przedłużeniu kadencji powinno zdecydować referendum"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj