Dow Jones Industrial rośnie 0,9 proc., S&P 500 w górę o 0,7 proc., Nasdaq Comp. ze wzrostem o 0,5 proc.

Na Wall Street rozkręca się sezon kwartalnego raportowania przez spółki.

Pierwsze wyniki dużych graczy rozbudzają nadzieję, że w pierwszych trzech miesiącach 2018 r. dobrze radził sobie amerykański sektor finansowy

Reklama

Po Black Rock, JPMorgan i Citigroup wyższe od konsensusu wskaźniki finansowe przedstawił Bank of America. Zysk netto drugiego największego banku w Stanach wzrósł o 34 proc. rdr do 6,92 mld USD, a przychody o 3,7 proc. do 23,3 mld USD, powyżej oczekiwań. Kurs spółki lekko zniżkuje.

Tuż po zakończeniu poniedziałkowej sesji na Wall Street wyniki poda Netflix. W kolejnych dniach raporty przedstawią m.in. Goldman Sachs, American Express czy Morgan Stanley.

Spośród 33 spółek z S&P 500, które do początku poniedziałkowej sesji opublikowało raporty, 73 proc. przebiło konsensus zysku.

Inwestorzy liczą, że przedsiębiorstwa sprostają w I kwartale oczekiwaniom wywindowanym przez reformę systemu podatkowego (obniżka CIT do 21 proc. z 35 proc.) i wypracują najwyższą od 7 lat dynamikę wzrostu zysków. Konsensus Bloomberga wskazuje na +17,1 proc., wobec +10,4 proc. w IV kw. 2017 r. Dla całego 2018 r. oczekiwania kształtują się w okolicach 20-21 proc.

SPRZEDAŻ DETALICZNA W USA WRESZCIE ZE WZROSTEM

Po trzech miesiącach spadków (najgorsza seria od 2015 r.) sprzedaż detaliczna w USA odbiła i to mocniej niż oczekiwali tego analitycy.

Sprzedaż detaliczna w USA w marcu 2018 r. wzrosła o 0,6 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca. Analitycy spodziewali się wzrostu wskaźnika o 0,4 proc. mdm.

Sprzedaż w grupie kontrolnej, służącej do estymacji PKB (z wykluczeniem usług restauracyjnych, dilerów motoryzacyjnych, sklepów budowlanych i stacji paliw) wrosła o 0,4 proc. mdm.

"Wyższe od oczekiwań dane oraz relatywnie mocna grupa kontrolna uchroni konsumpcję w I kw. przed kompletnym rozczarowaniem, po mocnym ostatnim kwartale ubiegłego roku" - ocenili po publikacji wskaźników ekonomiści Wells Fargo, w raporcie zatytułowanym "Czuć wiosnę w powietrzu".

Dane są zbieżne z oceną amerykańskiej Rezerwy Federalnej, iż ostatnio obserwowana słabość wskaźnika sprzedaży mogła okazać się przejściowa.

DOLAR I OBLIGACJE SŁABNĄ

Dane makro nie zdołały wesprzeć amerykańskiego dolara.

Względem koszyka walut rynków rozwiniętych dolar traci 0,3 proc. do 89,42 pkt (okolice minimów z ub. tygodnia), EUR/USD rośnie o 0,4 proc. do niemal 1,24.

Fundusze hedgingowe oraz spekulanci zwiększyli w tygodniu zakończonym 10 kwietnia krótką pozycję netto na dolarze do największego poziomu od stycznia 2013 r. - wynika z danych Commodity Futures Trading Commission.

Osłabiają się również obligacje na rynkach bazowych. Rentowność 10-letnich Treasuries i bundów rośnie o 1-2 pb. do 2,85 proc. i 0,52 proc.

Nowe pokryzysowe maksima osiągnęła w poniedziałek rentowność 2-letnich Treasuries, która wzrosła do 2,386 proc.

3-4 PODWYŻKI STÓP PROC. W '18 - DUDLEY, KASHKARI JASTRZĘBIEJE

Przed inwestorami tydzień wypełniony po brzegi wypowiedziami przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Zaplanowano co najmniej 15 przemówień i sesji Q&A.

Trzy do czterech podwyżek stóp proc. w 2018 r. wydają się "rozsądnym oczekiwaniem" - ocenił w poniedziałek odchodzący w czerwcu na emeryturę William Dudley, prezes Fed z Nowego Jorku. Jego zdaniem, więcej niż 4 podwyżki nie oznaczałyby "stopniowego" zacieśniania polityki pieniężnej.

"Dopóki inflacja jest relatywnie niska, Fed będzie stopniowo (normalizował politykę - PAP). Jeżeli inflacja wzrośnie wyraźnie powyżej 2 proc., wówczas można będzie zmienić stopniową ścieżkę" - dodał.

Tymczasem, kolejny po Lael Brainard gołębi przedstawiciel amerykańskiej Rezerwy Federalnej powoli przeistacza się w jastrzębia.

Ostatnie działania rządu federalnego w USA stymulujące gospodarkę poprzez zastrzyk fiskalny zwiększają pewność, że inflacja w Stanach wkrótce wzrośnie do 2-proc. celu, co pozwoli bankowi centralnemu na kontynuację cyklu podwyżek stóp procentowych - ocenił Neel Kashkari, prezes Fed z Minneapolis.

Kashkari był do tej pory uważany za jednego z najbardziej gołębich regionalnych prezesów Rezerwy Federalnej. W 2017 r., gdy Fed trzykrotnie podwyższył koszt pieniądza, Kashkari za każdym razem głosował przeciwko podwyżce. Bankier w 2018 r. nie posiada rotacyjnego prawa głosu w Federalnym Komitecie Otwartego Rynku (FOMC).

W poniedziałek o godz. 18.00 czasu polskiego Kashkari ponownie zabierze głos. O tej samej porze przemówi Robert Kaplan z Fed Dallas, a o godz. 19.15 Raphael Bostic z Fed Atlanta.

TRUMP OSKARŻA ROSJĘ I CHINY O MANIPULACJE KURSOWE, ZTE BEZ DOSTĘPU DO AMERYKAŃSKICH CZĘŚCI

Prezydent USA Donald Trump oskarżył w poniedziałek na Twitterze Rosję i Chiny o manipulowanie kursem swojej waluty.

"Rosja i Chiny grają w grę na dewaluację waluty, podczas gdy w USA rosną stopy procentowe. To nieakceptowalne!" - napisał Trump.

Departament Skarbu USA, w opublikowanym w piątek półrocznym raporcie co prawda nie zdecydował się przyznać Chinom statusu manipulanta walutowego, jednak zaostrzył nieco retorykę pod adresem Pekinu.

Stany wyraziły "mocne zaniepokojenie brakiem postępu w poprawie nierównowagi w handlu" z Chinami oraz "ponagliły do stworzenia równych i opartych na wzajemności reguł" handlowych.

Tymczasem Departament Handlu zakazał amerykańskim firmom sprzedaży części chińskiemu producentowi sprzętu telekomunikacyjnego ZTE, wobec niedotrzymania warunków ugody po złamaniu kilka lat temu sankcji nałożonych na Iran. Kara ma obowiązywać przez 7 lat.

ZTE kupowało amerykańskie podzespoły i sprzedawało je w dobrach finalnych do Iranu, dzięki czemu omijano embargo.

Chińska spółka zaopatruje się w 25-30 proc. komponentów u amerykańskich dostawców.

Z piątkowych informacji Wall Street Journal wynika, że Biały Dom już tym tygodniu przedstawi szczegółową listę chińskich produktów o wartości 100 mld USD, które miałyby zostać obłożone dodatkowym 25-proc. cłem, czego zażądał kilka dni temu Donald Trump.

Pekin zapowiadał wcześniej, że odpowie "natychmiast, zdecydowanie i bez wahania", jeżeli USA opublikują nową listę taryf. W reakcji na wcześniejsze ogłoszenie przez Waszyngton nowych barier na chiński import (w sumie 50 mld USD), Chiny przedstawiły własną listę ceł na amerykańskie towary o podobnej wartości.

Tymczasem szefowie MSZ Chin i Japonii wznowili w poniedziałek w Tokio zawieszony prawie osiem lat temu dialog gospodarczy wysokiego szczebla, co odbierane jest jako sygnał ocieplenia trudnych relacji między dwiema największymi gospodarkami Azji oraz odpowiedź na amerykański protekcjonizm.

NA BLISKIM WSCHODZIE WCIĄŻ NAPIĘTA SYTUACJA

Nastroje na rynkach wciąż chłodzą napięte relacje między Zachodem a Rosją, wspierającą rząd Syrii.

USA, Wielka Brytania i Francja ostrzelały w sobotę ponad 100 pociskami rakietowymi trzy obiekty w Syrii, w których mogła być produkowana broń chemiczna.

Sojusznicze uderzenie było największą do tej pory interwencją Zachodu w Syrii, jednak, jak wskazali przedstawiciele trzech państw, jego celem było wyłącznie ograniczenie możliwości dysponowania przez reżim B. Assada zakazaną bronią, a nie jego obalenie lub ingerowanie w wojnę domową.

Rosja i Iran nazwały użycie siły przez Zachód „zbrodnią wojenną” i „aktem agresji”. Prezydent Rosji Władimir Putin ocenił w rozmowie ze swoim irańskim odpowiednikiem, że kolejne ewentualne ataki „nieuchronnie doprowadzą do chaosu w relacjach międzynarodowych”.

Amerykańska ambasador przy ONZ N. Haley zapowiedziała, że w poniedziałek Stany nałożą na Moskwę kolejne sankcje. Dotkną one „każdego rodzaju firm, które operowały sprzętem mającym styczność z Assadem i użyciem broni chemicznej”.

Poprzednie sankcje, wprowadzone 7 kwietnia, odcięły od amerykańskiego systemu finansowego oligarchów powiązanych z Kremlem oraz ich firmy, w tym drugiego na świecie producenta aluminium - Rusal.

Perspektywa niższej podaży metalu nie przestaje sprzyjać jego wycenie. Aluminium na LME drożało w poniedziałek niemal 4 proc. do 2.377,5 USD za tonę (6-letnie maksimum), po 13 proc. zwyżce w ubiegłym tygodniu.

ROPA W DÓŁ PO NAJLEPSZYM TYGODNIU OD LIPCA

Baryłka WTI w dostawach na maj w Nowym Jorku jest wyceniana po 66,7 USD, po spadku o 1,1 proc. Brent w dostawach na czerwiec w Londynie kosztuje ok. 71,9 USD, w dół o 1 proc.

Inwestorzy realizują zyski po 8,6-proc. wzroście ceny surowca w ub. tygodniu, co pozwoliło osiągnąć wycenie benchmarków 3-letnie szczyty.

OPEC oraz pozostali producenci ropy, którzy są stronami porozumienia o cięciu podaży surowca na rynek będą dyskutować nad wydłużeniem jego obowiązywania na 2019 r. w trakcie czerwcowego spotkania - poinformował w poniedziałek przedstawiciel rządu Kuwejtu.

W USA w ub. tygodniu przybyło 7 nowych wiertni ropy z łupków. Obecnie ich liczba wynosi już 815 i jest najwyższa od marca 2015 roku - wynika z cotygodniowego raportu firmy Baker Hughes.

Ceny Brent mogą wzrosnąć nawet do 80 USD za baryłkę, jeżeli USA i UE zdecydują się ponownie nałożyć sankcje na Iran, a Zachód podejmie się większej ingerencji w wojnę domową w Syrii - uważają stratedzy JPMorgan.

Kraje UE prowadzą wewnętrzne rozmowy ws. dodatkowych sankcji na Iran - wynika z poniedziałkowych informacji Der Spiegel.