Ataki typu DDoS (Distributed Denial of Service - rozproszona odmowa usługi) polegają na zmasowanym wysyłaniu żądań połączenia do serwerów, czego wynikiem jest ich przeciążenie i odcięcie dostępu do oferowanych przez nie usług.

Poinformowano, że rezultatem wspólnego śledztwa prowadzonego przez holenderskich i brytyjskich ekspertów i wspieranego przez Europol (agencję policyjną Unii Europejskiej) było aresztowanie we wtorek administratorów serwisu internetowego webstresser.org.

Według Europolu serwis ten miał ponad 136 tys. zarejestrowanych użytkowników i tylko w kwietniu wykorzystano oferowane tam narzędzia do przeprowadzenia 4 milionów cyberataków na banki sieci rządowe, policję i przemysł gier komputerowych.

Reklama

"Kiedyś aby przeprowadzić atak typu DDoS trzeba było dobrze znać się na technologii internetowej. Dziś już tak nie jest" - podkreślił Europol w oświadczeniu.

Według Europolu zarejestrowany użytkownik webstresser.org mógł płacić zaledwie 15 euro miesięcznie, by wynajmować usługi serwisu i przeprowadzać cyberataki.

Administratorów webstresser.org aresztowano we wtorek w W. Brytanii, Chorwacji, Kanadzie i Serbii - poinformował Europol. Nielegalny serwis zamknięto, a jego komputery i inną infrastrukturę skonfiskowano w Holandii, Stanach Zjednoczonych i Niemczech.

Chorwacka policja poinformowała, że 19-letni Chorwat, właściciel webstress.org, został zatrzymany pod zarzutem "poważnych aktów przestępczych przeciwko systemom komputerowym, programom i danym".

Gert Ras z policji holenderskiej, szef wydziału zajmującego się cyberprzestępczością, podkreślił, że ta operacja policyjna powinna być ostrzeżeniem dla użytkowników takich serwisów internetowych jak webstresser.org. "Nie róbcie tego - powiedział. - Docierając do serwisu DDoS, z którego korzystacie, pozbawiamy was anonimowości, stawiamy wam zarzuty oraz umożliwiamy waszym ofiarom dochodzenie od was odszkodowań".