Meksyk protestuje przeciw wypowiedzi Trumpa: "To nie ludzie, to zwierzęta"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 maja 2018, 18:48
Meksykańskie media przekazały w piątek tekst noty dyplomatycznej, w której MSZ tego kraju zaprotestował przeciw wypowiedziom prezydenta Donalda Trumpa na temat imigrantów przybywających z Meksyku. Prezydent USA porównał niektórych z nich do zwierząt.

"Twierdzenia amerykańskiego prezydenta są absolutnie nie do przyjęcia, ponieważ tworzą atmosferę niechętną wobec Meksykanów, którzy - niezależnie od swego formalnego statusu - przebywają jako imigranci w Stanach Zjednoczonych" - głosi nota podpisana przez ministra spraw zagranicznych Luisa Videgaraya.

Nota została skierowana bezpośrednio do Waszyngtonu, ponieważ Stany Zjednoczone nie mają jeszcze nowego ambasadora w Meksyku po niedawnym wyjeździe ambasador Roberty Jacobson.

W komunikacie na temat noty skierowanej do Waszyngtonu meksykański MSZ nie cytuje dosłownie słów Trumpa "to nie ludzie, to zwierzęta", które wypowiedział na temat elementów przestępczych wśród nielegalnych meksykańskich imigrantów.

Prezydent USA oświadczył, że "słabe prawo" nie pozwala jego rządowi na deportowanie większej liczby osób pozbawionych dokumentów i skrytykował Meksyk za bezczynność w kwestiach związanych z migracją.

"Wydalamy tych ludzi z kraju, nie wyobrażacie sobie jacy to źli ludzie" - mówił, zapewniając, że są oni obecnie wydalani z USA "w nigdy dotąd nie spotykanej liczbie".

Meksykański MSZ w nocie wystosowanej w odpowiedzi na słowa amerykańskiego prezydenta oświadcza: "Rząd Meksyku ponawia swe zobowiązanie do tego, by czuwać nad godnym traktowaniem i poszanowaniem ludzkich praw naszych rodaków w Stanach Zjednoczonych, bez względu na to, jaki jest ich status jako imigrantów".

Nota meksykańskiego MSZ, którego szefa łączą prywatnie - jak podkreślają media obu krajów - stosunki bliskiej przyjaźni z zięciem Trumpa, Jaredem Kushnerem, ukazała się wkrótce po tym, gdy minął kolejny termin ustalony przez obie strony dla osiągnięcia porozumienia dotyczącego renegocjacji układu NAFTA o wolnym handlu ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ nie ma szans na jego zaaprobowanie przez Kongres USA w obecnym składzie.

Donald Trump niejednokrotnie deklarował, że nie podpisze kolejnego porozumienia, które nie byłoby korzystne dla Stanów Zjednoczonych i ich interesów.

Stosunki z północnym sąsiadem zarówno w kwestiach handlowych, jak imigracyjnych, będą jednym z głównych tematów debaty przed wyznaczonymi na 1 lipca wyborami prezydenckimi w Meksyku, która odbędzie się w niedzielę w granicznym meksykańskim mieście Tijuana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj