Obcokrajowcy zalewają Japonię. Media alarmują: „to turystyczne zanieczyszczenie”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 maja 2018, 06:43
W okresie od 1995 do 2012 roku liczba turystów odwiedzających rocznie Japonię wzrosła z 3,3 do 8,4 miliona osób. Przekłada się to na wzrost w skali roku na poziomie 6 proc.

Jednak to co się stało później, przekroczyło najśmielsze oczekiwania tamtejszej branży turystycznej - pisze Quartz. – wynika z raportu Światowej Organizacji Turystyki ONZ. Ten ogromny wzrost, który w ciągu 5 lat wyniósł około 20 mln osób, jest największym w historii prowadzenia obliczeń przez tę organizację (czyli od 1995 roku).

Japonia prawdopodobnie nigdy nie przyjęła tak dużej liczby odwiedzających, bowiem przed 1995 rokiem branża nie była tak bardzo rozwinięta jak obecnie. W połowie lat 90. XX wieku globalna liczba turystów na całym świecie wynosiła około pół miliarda. W 2017 roku to już 1,3 mld osób.

Chociaż turystyka zyskuje na popularności na całym świecie, to czego doświadczyła Japonia, przewyższa wielokrotnie inne kraje. w tym kraju jest pochodną rozluźnienia przez władze wizowych wymogów. Odnosi się to głównie do chińskich odwiedzających. Kolejnym powodem turystycznej popularności tego kraju jest proces osłabiania się japońskiej waluty (jena), który zaczął się w 2011 roku. Otworzyło to Japonię dla klasy średniej, dla której podróżowanie po tym kraju było wcześniej zbyt drogie.

Turystyczny boom jest zastrzykiem gotówki dla japońskiej gospodarki. Jednakże Japonia zaczyna już odczuwać negatywne skutki masowego napływu obcokrajowców. Miasta, które doświadczyły największego zalewu turystami jak Kioto czy Osaka, z trudem radzą sobie z obsługą tak masowych odwiedzin. Japońskie media nazywają ten fenomen mianem „turystycznego zanieczyszczenia”.

Nic nie wskazuje na zmianę trendu. W 2020 roku, gdy w Japonii mają się odbyć Igrzyska Olimpijskie, kraje ten ma odwiedzić 40 milionów turystów.

>>> Czytaj także: Twoje biuro podróży bankrutuje? Nie przejmuj się, dokończysz pobyt zgodnie z umową

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj