Ujazdowski: PiS zniszczył elementarny poziom zaufania wspólnoty politycznej

Ten tekst przeczytasz w 9 minut
29 maja 2018, 11:34
Kazimierz Michał Ujazdowski
Kazimierz Michał Ujazdowski, kandydat PO na prezydenta Wrocławia, były wiceprezes PiS/Newspix
Kazimierz Michał Ujazdowski, kandydat PO na prezydenta Wrocławia: Jest takie duże osiedle, dzisiaj ponad 2 tys. mieszkańców, a w planie 10 tys., o którym nie wie nawet wielu wrocławian: Lipa Piotrowska. Zbudowano je bez żłobka i bez szkoły. Gwarantuję, że takie przypadki nie będą się powtarzać.

Po tym, jak wystąpiłem w obronie Trybunału Konstytucyjnego, bardzo wiele osób, także z Wrocławia, mówiło mi: proszę nie stać z boku, proszę się przyczynić do tego, żeby opozycja była silniejsza. Doszedłem do wniosku, że po latach reprezentowania Wrocławia w Sejmie i Parlamencie Europejskim całkowite poświęcenie się sprawom wrocławskim jest tą odpowiedzią. Miasta będą rozstrzygały o jakości życia w większym stopniu niż kiedykolwiek. Jednocześnie kierowanie dużymi miastami będzie trudniejsze niż dotychczas, widzimy ogromną presję centralizmu.

Od miesięcy rozmawialiśmy z Grzegorzem Schetyną o sytuacji politycznej. To nie była jedna rozmowa. Podkreślam, nie chcę dla siebie żadnej innej politycznej roli niż wzięcie odpowiedzialności za jakość życia we Wrocławiu.

Chcę wesprzeć opozycję w procesie rekonstrukcji rządów prawa i reform ustrojowych. Ale to rola wspierającego. Z punktu widzenia przyszłości samorządu to są także kluczowe zagadnienia.

Mam dobre doświadczenia ze współpracą z nim. W 2002 r. współtworzyliśmy samorządową koalicję PO-PiS. Wygrała wtedy dobra opcja dla Wrocławia, bo umieliśmy ze sobą rozmawiać i dotrzymać danego sobie słowa.

Rywalizację wewnątrz obozu PO obserwowałem z zewnątrz. Pamiętam, że bywała twarda, obserwowałem z zaskoczeniem sposób, w jaki inna frakcja odbierała Schetynie władzę w regionie.

Dutkiewicz podjął potem współpracę z Platformą. Dowód z jego słów nie ma wielkiej mocy.

Naukowe badania Rafała Matyi i Dariusza Mącarza o rozwoju miast Dolnego Śląska po 1998 r. pokazały, że samorządność w regionie, we Wrocławiu nie miała się źle. Przez ponad 20 lat wspierałem Wrocław jako parlamentarzysta i minister. W 1998 r. to na mój wniosek AWS-owski Sejm podwoił budżet Ossolineum, dzięki czemu ta instytucja wygląda tak pięknie. To samo można powiedzieć choćby o Centrum Historii Zajezdnia. Dziś wrocławska PO jest nastawiona na odnowienie potencjału Wrocławia. Brak autokrytycyzmu widać wśród współpracowników Dutkiewicza.

Ale to co widzimy dzisiaj jest nie do porównania z tymi praktykami. Nawet 10-tysięczna dotacja na niewinny koncert z udziałem dzieci staje się problemem politycznym. Mówimy nie o rywalizacji i grze politycznej między rządem a samorządem, partią a lokalnymi siłami politycznymi, ale ograniczaniu swobody działania, wrogiej kontroli.

Opozycja, żeby wygrać wybory z PiS, musi być wolna od słabości sprzed 2015 r., jednak skalę tego, o czym pan mówi, dzielą lata świetlne od tego, jak obecny obóz władzy niszczy standardy.

Zwycięstwo wyborcze PiS pokazało, że to muszą być inne rządy. Wszyscy wyciągamy wnioski z przeszłości, opozycja także.

Jeśli proponuję wraz z Grzegorzem Schetyną nowe przesłanie opozycji: „Państwo bezstronne, nowe zasady rekrutacji do spółek”, to biorę odpowiedzialność za jego realizację.

Miałem wtedy poczucie, że system się zamyka, to prawda. Ale my teraz mamy do czynienia nie z czyjąś słabością. Wtedy respektowano wartości konstytucyjne. Dziś łamie się prawo. Sytuacja po 2015 r. wyznaczyła radykalnie inny punkt oceny dla tamtych rządów. Nie wycofuję się z nich, ale dziś mamy nadzwyczajną sytuację. PiS zniszczył elementarny poziom zaufania, który jest niezbędny do utrzymania wspólnoty politycznej.

I w tej sprawie niezależny Trybunał Konstytucyjny Rzeplińskiego stanął po mojej stronie. Platforma to zaakceptowała, bo istniały reguły, którym poddaje się władza. Istniała demokracja konstytucyjna, teraz została zniszczona przez PiS.

Zdecydowałem się nie na komfort, lecz odpowiedzialność. Powiedziałem: jeśli przegram wybory, rezygnuję z kariery parlamentarnej.

Na Marszu Wolności dominował przekaz bardzo pozytywny. Nie było tam złości.

Uważam, że wobec tego wszystkiego, co się dziś dzieje w Polsce, powinienem być w tamtym miejscu.

Przykro mi, że stawia mi się zarzuty w oparciu o nieprawdziwe cytaty. Moje rzekome słowa, z których miało wynikać, że jestem homofobem, to nie cytat, a spreparowane omówienie wypowiedzi sprzed 14 lat z „Trybuny”. W polityce zawsze byłem rzecznikiem współpracy. Przypomnę wspólną z PO próbę napisania europejskiego rozdziału konstytucji w 2011 r. Od prezydenta mieszkańcy Wrocławia oczekują poprawy jakości życia w mieście. Deklaruję, że będę tonował spory światopoglądowe.

Ja biorę odpowiedzialność za dobre rządzenie Wrocławiem i za odbudowę rządów prawa. Nie politykuję na szczeblu narodowym.

Budowanie alternatywy dla rządów PiS wymaga ryzyka i przezwyciężania różnic.

Jestem przekonany, że wejdę do drugiej tury. W stawce kandydatów reprezentuję dążenie do mądrej zmiany w mieście. Pani Różecka jako posłanka pracowała nad demontowaniem w Polsce rządów prawa, jednocześnie sama niczym oryginalnym w swojej pracy parlamentarnej się nie może pochwalić. Obóz Rafała Dutkiewicza z kolei chce prostej kontynuacji, nie dostrzega nadejścia nowej epoki ani błędów ostatnich lat. Chce odcinania kuponów i jest sparaliżowany perspektywą zmiany. Z obawy przed nią był nawet gotów dać wyróżnione miejsce SLD, którego kandydatem staje się Jacek Sutryk. Ale cieszę się, że mamy prawdziwą konkurencję.

Bronię dorobku prezydentów Zdrojewskiego i Dutkiewicza. Jestem przeciwny dzikiej rewolucji, potępianiu wszystkiego. Ale mówię, że Wrocławiowi potrzebna jest mocna korekta na poziomie zarządzania. Wierzę w demokratyzację miejskiej polityki. Wrocław potrzebuje przywództwa czerpiącego siłę ze sprawczości, a nie splendoru i satysfakcji.

Ma kłopot z wciąganiem ludzi do współpracy. Ja chcę uprawiać politykę republikańską. Nie jestem człowiekiem podejrzliwym, zazdrosnym o czyjeś talenty i dobre pomysły. Jestem zwolennikiem silnych procedur demokratycznych: podmiotowego traktowania Rady Miejskiej. Powierzenia szefostwa komisji rewizyjnej działaczowi opozycji. Bycia wzorem w respektowaniu prawa obywatela do informacji publicznej. Szerszego stosowania referendum. Większej przejrzystości, łącznie z kodeksem otwartości urzędu napisanym z organizacjami pozarządowymi.

Mówię, co trzeba zrobić.

Wszyscy się uczymy, opozycja także. A we Wrocławiu PO nie jest formacją rządzącą, mnie zresztą zachęcali do włączenia się po stronie opozycji ludzie kiedyś krytyczni wobec Platformy. No i robimy razem rzeczy konkretne. Właśnie zgłosiliśmy z posłanką Augustynowską pomysł na „bon malucha” na poziomie miasta. Będzie on prowadził do poprawy opieki przedszkolnej w mieście i wesprze młode rodziny, przede wszystkim kobiety.

Będę prezydentem uczciwym i skutecznym. Kandydat obecnej władzy w mieście zasugerował ostatnio, że na miejską politykę większy wpływ mają deweloperzy niż władze. Ja nie godzę się z bezradnością i nie będę uchylał się od odpowiedzialności. Każda inwestycja miejska powinna przechodzić test społeczny. Jest takie duże osiedle, dzisiaj ponad 2 tys. mieszkańców, a w planie 10 tys., o którym nie wie nawet wielu wrocławian: Lipa Piotrowska. Zbudowano je bez żłobka i bez szkoły. Gwarantuję, że takie przypadki nie będą się powtarzać.

Nie. Samotność odczuwałem gdy broniłem niezależności Trybunału . Z Warszawy tego nie widać, ale ja wychowałem we Wrocławiu kilka roczników młodych ludzi. We wrocławskiej Platformie spotkałem wielu ludzi przejętych przyszłością miasta. To daje poczucie sensu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj