Lokalne kadry powinny „poprawić swoją postawę polityczną” i podążać za wytycznymi prezydenta Xi Jinpinga w kwestii ochrony środowiska – przekazali urzędnicy ministerstwa dwóm burmistrzom miast i jednemu szefowi władz powiatu w czasie spotkania w obecności dziennikarzy.

„Lokalne rządy powinny wyciągnąć z tego spotkania wnioski (…). Powinniście odważyć się wykonać prawdziwą pracę i rzeczywiście uporać się z problemami, których nie udało wam się rozwiązać przez lata” - powiedział wiceprzewodniczący zespołu monitorowania w resorcie środowiska He Xianghong.

Prezydent Xi lansowany jest na głównego architekta prowadzonej przez Chiny kampanii przeciwko zanieczyszczeniu. W ubiegłym roku Xi zapowiedział, że użyje całej potęgi rządzącej Komunistycznej Partii Chin (KPCh), by naprawić szkody wyrządzone środowisku.

Reklama

Jak zauważa agencja Reutera, bezpośrednie zaangażowanie wszechwładnego prezydenta sprawiło, że realizacja wytycznych środowiskowych stała się kwestią lojalności politycznej. Lokalne władze znalazły się pod jeszcze silniejszą presją, aby wywiązywać się z nowych surowych przepisów i norm.

Władze miasta Yulin w regionie autonomicznym Kuangsi, słynącego z dorocznego festiwalu psiego mięsa, nie poradziły sobie z takimi problemami, jak utylizacja odpadów zwierzęcych i zanieczyszczenie wody; od 2016 roku pogarsza się tam również jakość powietrza, a lokalni urzędnicy usiłowali manipulować sprzętem pomiarowym – oceniło ministerstwo środowiska. Władze Yulinu okazały „negatywną postawę wobec inspekcji i planów naprawczych rządu centralnego” - mówił wicedyrektor biura nadzoru w tym resorcie Liu Changgen.

Burmistrz Yulinu Wei Tao przyznał, że władze miasta popełniły błąd, unikając karania urzędników, którzy nie stosowali się do przepisów środowiskowych. Priorytetem było przyciąganie do miasta inwestorów – tłumaczył.

Prócz niego na poniedziałkowe spotkanie wezwano urzędników z powiatu Shizhu w mieście wydzielonym Chongqing oraz miasta Yichun w prowincji Jiangxi, którym również zarzucono brak poprawy w kwestiach środowiskowych. Według komentatorów opór ze strony lokalnych urzędników i grup interesu jest jedną z poważniejszych trudności w prowadzonej przez chińskie władze od kilku lat „wojnie z zanieczyszczeniem”.

>>> Czytaj też: Budowa Baltic Pipe ruszy wiosną 2020 r. "Nie ma problemu finansowego"