Wróci pociąg na Słowację. Ale nie tak szybko
Polska kolej niemal omija Słowację. W rozkładzie jazdy Intercity nie ma żadnego bezpośredniego połączenia. Kursujące przez Bratysławę pociągi IC Prater i IC Carpatia jeżdżą przez Czechy, nieco na około.
Granicę w Karpatach przekraczają jedynie nieliczne pociągi regionalne (np. Koleje Małopolskie relacji Muszyna – Poprad czy Koleje Śląskie relacji Zwardoń – Skalité). Są to jednak krótkie kursy przygraniczne. O przywrócenie regularnego połączenia międzynarodowego od lat apelują politycy zarówno z Polski, jak i ze Słowacji.
Z kolejnym apelem zwróciła się posłanka Małgorzata Pępek (KO). Proponuje ona przywrócenie połączenia przez miejscowość Zwardoń. To rejon Beskidu Śląskiego, w pobliżu drogi ekspresowej S1/D3. Inną propozycją jest przywrócenie kursów przez dawne przejście graniczne w Leluchowie.
Ministerstwo: pociągi wrócą, ale dopiero w 2030 roku
– W Ministerstwie Infrastruktury prowadzone są zaawansowane prace nad polepszeniem pasażerskiej oferty kolejowej z Polski na Słowację, jednak ma ona dotyczyć w szczególności ciągu Kraków – Nowy Sącz – Koszyce, z możliwością dalszego trasowania do Budapesztu. W tym temacie Ministerstwo Infrastruktury współpracuje z Ministerstwem Transportu Republiki Słowacji, efektem czego jest deklaracja uruchomienia wskazanego połączenia nie później niż w grudniu 2030 r. – odpowiada Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej.
Kolejarze poinformowali, że przywrócą połączenia dopiero po wybudowaniu nowej trasy znanej jako Podłęże – Piekiełko. To budowana za ok. 17 mld zł linia (częściowo nowa, częściowo modernizowana), pozwalająca na skrócenie trasy z Krakowa do Nowego Sącza i Zakopanego. Jest realizowana etapami.
– Zakładamy, że w rozkładzie jazdy na 2030 rok będziemy mogli w pełni eksploatować tę linię – powiedział ostatnio Piotr Wyborski, prezes PKP PLK. Dopiero po otwarciu nowej linii pociągi PKP Intercity wrócą na Słowację.
Pociągi do Budapesztu. Analizowane też inne trasy
W przyszłości pociągi przez Nowy Sącz pojadą dalej w stronę Koszyc i Budapesztu. Ministerstwo rozważa jednak uruchomienie alternatywnej trasy na Słowacji, w kierunku Bratysławy – przez Żylinę i Trenczyn.
– Możliwe byłoby trasowanie albo przez Czeski Cieszyn, Trzyniec i Mosty u Jablunkova, albo przez Bielsko-Białą i Zwardoń. Kwestia ta nadal jest przedmiotem analiz – wyjaśnia Piotr Malepszak.