Forsal logo

Nie ma pociągów na Słowację. Kolej utknęła w górach na lata

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 kwietnia 2026, 07:58
[aktualizacja 7 kwietnia 2026, 11:36]
27.12.25,Poland,A,Pkp,Intercity,Passenger,Locomotive,Is,Stationed,In
Pociąg Intercity/Shutterstock
Do 2030 roku nie będzie bezpośrednich pociągów Intercity z Polski na Słowację. Kolejarze chcą je uruchomić dopiero po wybudowaniu kluczowej, wartej ok. 17 mld zł, trasy w górach. Potem planują jeździć dalej – do Koszyc i Budapesztu.

Wróci pociąg na Słowację. Ale nie tak szybko

Polska kolej niemal omija Słowację. W rozkładzie jazdy Intercity nie ma żadnego bezpośredniego połączenia. Kursujące przez Bratysławę pociągi IC Prater i IC Carpatia jeżdżą przez Czechy, nieco na około.

Granicę w Karpatach przekraczają jedynie nieliczne pociągi regionalne (np. Koleje Małopolskie relacji Muszyna – Poprad czy Koleje Śląskie relacji Zwardoń – Skalité). Są to jednak krótkie kursy przygraniczne. O przywrócenie regularnego połączenia międzynarodowego od lat apelują politycy zarówno z Polski, jak i ze Słowacji.

Z kolejnym apelem zwróciła się posłanka Małgorzata Pępek (KO). Proponuje ona przywrócenie połączenia przez miejscowość Zwardoń. To rejon Beskidu Śląskiego, w pobliżu drogi ekspresowej S1/D3. Inną propozycją jest przywrócenie kursów przez dawne przejście graniczne w Leluchowie.

Ministerstwo: pociągi wrócą, ale dopiero w 2030 roku

– W Ministerstwie Infrastruktury prowadzone są zaawansowane prace nad polepszeniem pasażerskiej oferty kolejowej z Polski na Słowację, jednak ma ona dotyczyć w szczególności ciągu Kraków – Nowy Sącz – Koszyce, z możliwością dalszego trasowania do Budapesztu. W tym temacie Ministerstwo Infrastruktury współpracuje z Ministerstwem Transportu Republiki Słowacji, efektem czego jest deklaracja uruchomienia wskazanego połączenia nie później niż w grudniu 2030 r. – odpowiada Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej.

Kolejarze poinformowali, że przywrócą połączenia dopiero po wybudowaniu nowej trasy znanej jako Podłęże – Piekiełko. To budowana za ok. 17 mld zł linia (częściowo nowa, częściowo modernizowana), pozwalająca na skrócenie trasy z Krakowa do Nowego Sącza i Zakopanego. Jest realizowana etapami.

– Zakładamy, że w rozkładzie jazdy na 2030 rok będziemy mogli w pełni eksploatować tę linię – powiedział ostatnio Piotr Wyborski, prezes PKP PLK. Dopiero po otwarciu nowej linii pociągi PKP Intercity wrócą na Słowację.

Pociągi do Budapesztu. Analizowane też inne trasy

W przyszłości pociągi przez Nowy Sącz pojadą dalej w stronę Koszyc i Budapesztu. Ministerstwo rozważa jednak uruchomienie alternatywnej trasy na Słowacji, w kierunku Bratysławy – przez Żylinę i Trenczyn.

– Możliwe byłoby trasowanie albo przez Czeski Cieszyn, Trzyniec i Mosty u Jablunkova, albo przez Bielsko-Białą i Zwardoń. Kwestia ta nadal jest przedmiotem analiz – wyjaśnia Piotr Malepszak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAż 34 kary za niebezpieczne budowy dróg. Nie tylko na A1 były błędy »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj