Miedź na LME wciąż pod kreską, wojna handlowa nie poprawia nastrojów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2018, 08:14
Miedź
Miedź/ShutterStock
Miedź na giełdzie metali LME w Londynie tanieje szóstą sesję z rzędu, coraz mocniej oddalając się od 4-letnich szczytów ustanowionych przed tygodniem. Metal w dostawach 3-miesięcznych na LME jest wyceniany teraz po ok. 7.150 USD za tonę, w dół o ok. 0,4 proc.

Od początku tygodnia wycena kontraktów na miedź na LME spadła o ok. 2 proc. To pierwszy spadkowy tydzień dla metalu od połowy maja.

Część inwestorów wciąż pozostaje byczo nastawiona do miedzi.

Rynek miedzy przetworzonej odnotuje w 2019 r. deficyt 330 tys. ton vs nadwyżki 40 tys. ton w bieżącym roku - wynika z prognoz International Copper Study Group. Przymusowe zamknięcie największej huty miedzi w Indiach - Vedanta - zmniejszy produkcję w tym kraju o 40 proc. do marca - prognozuje indyjska agencja Care Ratings.

Inwestorzy obawiają się również o małą ilość nowych projektów wydobywczych oraz o możliwość wybuchu kolejnych strajków w dużych kopalniach (wciąż niewyjaśniona kwestia żądań płacowych w chilijskiej Escondida).

Z drugiej strony, spodziewane kolejne podwyżki stóp proc. w USA, które mogą schłodzić gospodarkę USA (drugi największy producent na świecie) oraz perspektywa eskalacji globalnej wojny handlowej studzi apetyty inwestorów - wskazuje George Gero, zarządzający RBC Wealth Management z Nowego Jorku.

Prezydent USA Donald Trump zatwierdził w piątek nad ranem czasu polskiego decyzję o wprowadzeniu ceł na chiński import wart ok. 50 mld USD - wynika z informacji agencji Bloomberg i Wall Street Journal.

Barierami mają zostać objęte głównie sektory technologiczne, w których Chiny chcą uzyskać pozycję światowego lidera - podał BBG, opierając się na źródłach.

Szczegółowa lista produktów ma zostać przedstawiona w piątek, a nowe przepisy mogą wejść w życie w najbliższych dniach.

Chiny są przygotowane na natychmiastowe nałożenie ceł na amerykańskie produkty, jeżeli USA faktycznie zdecydują się na wprowadzenie barier w życie - podał Wall Street Journal, powołując się na chińskich informatorów. Pekin już wcześniej zapowiadał podjęcie natychmiastowych, proporcjonalnych działań odwetowych.

Wcześniej w czerwcu ceny osiągnęły czteroletnie maksimum, w obliczu rosnącego popytu m.in. z Indii i Chin oraz w związku z obawami o poziom podaży.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj