Szybka reakcja Chin. Pekin zapowiada odwet za amerykańskie cła

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2018, 15:43
Flaga Republiki Ludowej Chin wisząca w Pekinie. Fot. ChameleonsEye / Shutterstock.com
Flaga Republiki Ludowej Chin wisząca w Pekinie. Fot. ChameleonsEye / Shutterstock.com /ShutterStock
Kilka minut po ogłoszeniu w piątek przez prezydenta Donalda Trumpa 25-procentowych ceł na chińskie towary eksportowane do USA wartości 50 mld dolarów chiński resort handlu zapowiedział analogiczne działania odwetowe wobec importu z USA.

Natychmiast nałożymy cła o tej samej sile i skali; wszystkie zawarte porozumienia są anulowane – oświadczył w piątek chiński resort handlu po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa karnych 25-procentowych ceł na chiński eksport wart 50 mld USD rocznie.

„Chiny nie chcą wojny handlowej, ale w obliczu krótkowzrocznych działań USA, które szkodzą innym, nie mają innego wyjścia, jak silny odwet” - napisano w komunikacie opublikowanym na stronie chińskiego ministerstwa handlu.

„Natychmiast zastosujemy środki podatkowe o takiej samej skali i takiej samej sile, a wszelkie porozumienia handlowe osiągnięte dotychczas przez obie strony w czasie konsultacji zostają unieważnione” - poinformowano.

W komunikacie nie podano, jakie amerykańskie towary mają zostać objęte cłami odwetowymi. Na liście ogłoszonej przez Pekin wcześniej w tym roku, w odpowiedzi na poprzednie groźby Trumpa, znajdowały się m.in. soja, samochody, chemikalia, whisky, wyroby tytoniowe, niektóre rodzaje wołowiny, produkty plastikowe, sok pomarańczowy, część wyrobów z sorgo i niektóre samoloty. Wartość importu tych towarów z USA do Chin wyniosła w ubiegłym roku ok. 50 mld USD.

Jeszcze w ubiegłym miesiącu wydawało się, że negocjacje handlowe mogą doprowadzić do ugody, a obie strony informowały o osiągnięciu porozumienia. Chiny miały zwiększyć import z USA, by „znacznie zmniejszyć” deficyt tego kraju w dwustronnej wymianie, a oba kraje miały się powstrzymać od nakładania na siebie wzajemnie ceł.

Najnowsza eskalacja konfliktu sprawia jednak, że dwie największe gospodarki świata znalazły się na krawędzi wojny celnej. Trump ostrzegł w piątek, że jeśli Pekin sięgnie po działania odwetowe, USA wprowadzą kolejne taryfy.

Amerykańskimi cłami mają zostać objęte „strategicznie ważne” towary chińskie. Wcześniej Biały Dom zapowiadał, że na liście znajdą się produkty wykorzystujące „istotną dla przemysłu technologię”, w tym te ujęte w strategii „Made in China 2025”. Ma ona uczynić z Chin światowego potentata w takich branżach, jak robotyka, biotechnologia, IT czy oprogramowanie.

Taryfy mają być dla Pekinu karą za wymuszanie transferu technologii od zagranicznych firm oraz stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych, które Trump obwinia za olbrzymi deficyt swojego kraju w handlu z Chinami. W ubiegłym roku wyniósł on 375 mld USD.

Waszyngton zapowiedział również wprowadzenie restrykcji dotyczących chińskich inwestycji w USA oraz sprzedaży Chinom amerykańskiej technologii. Szczegóły w sprawie tych ograniczeń mają zostać ogłoszone do końca czerwca.

>>> Czytaj też: Donald Trump ogłosił 25-proc. cła na chińskie towary wartości 50 mld dol.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Chinyświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj