Złoty tak słaby jeszcze nie był

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 lutego 2009, 08:09
To już niemal panika. Po kilkudniowej przerwie złoty wczoraj znów runął i w najbliższych dniach jego kurs może osiągnąć ponad 5 zł za euro, 4 zł za dolara i 3,50 zł za franka. Za naszym pieniądzem w przepaść idzie giełda. Eksperci nie mają już wątpliwości - rząd natychmiast powinien rzucić rezerwy walutowe na rynek, by ratować złotego.

- W najbliższych tygodniach za euro będzie trzeba zapłacić nawet 5 zł, za dolara 4, a za franka przynajmniej 3,3 zł - mówi Grzegorz Mielcarek, doradca inwestycyjny z funduszu Investors TFI. - Trudno powiedzieć, gdzie jest teraz dno złotego – pisze dziennik „Polska”.

Słaby złoty to katastrofa dla osób spłacających kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich. Ich raty gwałtownie rosną. Na przykład osoba, która na początku ubiegłego roku zaciągnęła 300 tys. zł kredytu we frankach na 30 lat, płaciła początkowo ratę w wysokości 1460 zł. Do dzisiaj miesięczne zobowiązanie wzrosło do 1620 zł - obliczył Open Finance.

- Słaby złoty opłaca się tylko eksporterom, którzy mogą więcej zarabiać, sprzedając swoje towary za granicą - mówi Krzysztof Rybiński, partner Ernst & Young. - Jednak słaby złoty może doprowadzić do destabilizacji gospodarki, bo firmy, które już traciły na opcjach, teraz zaliczą jeszcze większą stratę i możemy zobaczyć wiele upadłości - dodaje.

Więcej w dzienniku „Polska”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj