Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto powiedział agencji MTI, że według Trumpa nowy ambasador David Cornstein jest wspaniałym człowiekiem i jego przyjazd stwarza możliwość dalszej poprawy stosunków dwustronnych.

Podczas rozmowy dwaj przywódcy mówili o znaczeniu ochrony granic i zgodzili się, że kraj, który nie potrafi ochronić swojej granicy, nie jest już krajem – przekazał Szijjarto.

Reklama

Według słów ministra Trump zachęcał Orbana, by pilnie strzegł południowej granicy, węgierski premier zapewnił zaś, że Węgry z zaangażowaniem kontynuują dotychczasową politykę migracyjną i ochronią swoje granice.

Orban dodał, że dla Węgier jest istotne, by Unia Europejska odzyskała konkurencyjność, gdyż na państwa UE przypada prawie 80 proc. węgierskiego eksportu – uzupełnił Szijjarto.

Premier Węgier z entuzjazmem zareagował w 2016 roku na wieść o wygraniu wyborów przez Trumpa. „Gratulacje. Co za wspaniała wiadomość. Demokracja wciąż żyje" - napisał wówczas po angielsku na swoim profilu na Facebooku.

Szijjarto oświadczył zaś, że Węgry chcą odbudować współpracę polityczną ze Stanami Zjednoczonymi. W zeszłym roku, po wizycie Trumpa w Warszawie, oznajmił zaś, że nie przypadkiem Węgry cieszyły się ze zwycięstwa Trumpa w wyborach, „widać bowiem, że polityka zagraniczna, jaką reprezentuje, jest dla świata dużo lepsza od tej, jaką reprezentowała poprzednia demokratyczna administracja".

Minister wyraził wówczas przekonanie, że reprezentowany przez Trumpa kierunek w polityce zagranicznej, zgodnie z którym - jak powiedział - należy szanować narodową specyfikę każdego kraju, może przynieść na całym świecie odprężenie.

Stosunki między Waszyngtonem a Budapesztem były w ostatnich latach niezbyt dobre. USA były wśród krajów zarzucających Budapesztowi centralizację władzy, a także podporządkowywanie władzom wymiaru sprawiedliwości, mediów i społeczeństwa obywatelskiego od dojścia do władzy Orbana w 2010 r.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)