Węgry: Trump rozmawiał z Orbanem ws. przyjazdu nowego ambasadora

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 czerwca 2018, 21:19
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zadzwonił do premiera Węgier Viktora Orbana w związku z przyjazdem w przyszłym tygodniu do Budapesztu nowego ambasadora USA – poinformował w sobotę rzecznik Orbana, Bertalan Havasi.

Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto powiedział agencji MTI, że według Trumpa nowy ambasador David Cornstein jest wspaniałym człowiekiem i jego przyjazd stwarza możliwość dalszej poprawy stosunków dwustronnych.

Podczas rozmowy dwaj przywódcy mówili o znaczeniu ochrony granic i zgodzili się, że kraj, który nie potrafi ochronić swojej granicy, nie jest już krajem – przekazał Szijjarto.

Według słów ministra Trump zachęcał Orbana, by pilnie strzegł południowej granicy, węgierski premier zapewnił zaś, że Węgry z zaangażowaniem kontynuują dotychczasową politykę migracyjną i ochronią swoje granice.

Orban dodał, że dla Węgier jest istotne, by Unia Europejska odzyskała konkurencyjność, gdyż na państwa UE przypada prawie 80 proc. węgierskiego eksportu – uzupełnił Szijjarto.

Premier Węgier z entuzjazmem zareagował w 2016 roku na wieść o wygraniu wyborów przez Trumpa. „Gratulacje. Co za wspaniała wiadomość. Demokracja wciąż żyje" - napisał wówczas po angielsku na swoim profilu na Facebooku.

Szijjarto oświadczył zaś, że Węgry chcą odbudować współpracę polityczną ze Stanami Zjednoczonymi. W zeszłym roku, po wizycie Trumpa w Warszawie, oznajmił zaś, że nie przypadkiem Węgry cieszyły się ze zwycięstwa Trumpa w wyborach, „widać bowiem, że polityka zagraniczna, jaką reprezentuje, jest dla świata dużo lepsza od tej, jaką reprezentowała poprzednia demokratyczna administracja".

Minister wyraził wówczas przekonanie, że reprezentowany przez Trumpa kierunek w polityce zagranicznej, zgodnie z którym - jak powiedział - należy szanować narodową specyfikę każdego kraju, może przynieść na całym świecie odprężenie.

Stosunki między Waszyngtonem a Budapesztem były w ostatnich latach niezbyt dobre. USA były wśród krajów zarzucających Budapesztowi centralizację władzy, a także podporządkowywanie władzom wymiaru sprawiedliwości, mediów i społeczeństwa obywatelskiego od dojścia do władzy Orbana w 2010 r.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj