"Stabilność Turcji jest dla całej Europy dobrą nowiną, gdyż nasz kontynent stoi wobec niezliczonych poważnych wyzwań w sferze bezpieczeństwa, do pokonania których jest niezbędna przewidywalna, skuteczna współpraca" – oświadczył Orban.

Węgierski premier zapewnił Erdogana, że jego rząd "także w przyszłości będzie z zaangażowaniem działać na rzecz dalszego rozwijania dwustronnych stosunków zarówno w sferze gospodarki i handlu, jak i oświaty oraz kultury".

Reklama

Na zakończenie Orban wyraził nadzieję, że niedługo dojdzie do wizyty Erdogana na Węgrzech.

Także szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto oświadczył, że stabilność w Turcji leży w interesie Europy i Węgier, a wyniki niedzielnych wyborów przyczyniają się do niej.

Według ministra do stabilności Turcji potrzebny jest przywódca, z którym można zawierać porozumienia i który ich dotrzymuje.

Stabilność Turcji leży zaś w dwójnasób w interesie Węgier, gdyż jeśli tej stabilności nie będzie, to stanie pod znakiem zapytania możliwość dotrzymania umowy migracyjnej między Turcja a Unią Europejską. To zaś wiązałoby się z kolejną falą migracji, która w mgnieniu oka dotarłaby do południowej granicy Węgier, jako że nie ma na Zachodnich Bałkanach innej linii ochronnej – ocenił Szijjarto.

Wyraził przy tym nadzieję na dynamiczny rozwój nie tylko współpracy europejsko-tureckiej, ale też węgiersko-tureckiej.

Erdogan, otrzymując 52,5 proc. głosów, wygrał w niedzielę w pierwszej turze wybory prezydenckie w Turcji - poinformowała turecka komisja wyborcza (YSK). W wyborach parlamentarnych zwyciężył wyborczy blok z udziałem jego Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP).

Zdecydowane zwycięstwo obecnego prezydenta oznacza, że wbrew przedwyborczym prognozom niepotrzebna będzie druga tura głosowania. Frekwencja wyborcza wyniosła 87 procent uprawnionych do głosowania.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)