SPA potwierdziła jedynie, że rozmawiał telefonicznie z oraz, że podczas rozmowy obaj przywódcy "podkreślili potrzebę utrzymania stabilności rynków ropy naftowej i wzrostu światowej gospodarki".
W komunikacie wspomniano jedynie ogólnikowo, że porozumiano się, iż będą musiały "uzupełnić jakiekolwiek potencjalne niedobory".
Trump wcześniej napisał na Twitterze, że podczas rozmowy król Salman zgodził się na zwiększenie wydobycia "może o 2 mln baryłek" w celu przywrócenie stabilności na rynkach po zmniejszeniu produkcji w Iranie i Wenezueli.
Amerykański przywódca nie podał, jakiego okresu miałby dotyczyć ewentualny wzrost produkcji. W swoim tweecie ponownie zaznaczył za to, że ceny ropy są zbyt wysokie.
We wtorek Biały Dom poinformował, że będzie chciał całkowicie zablokować eksport ropy naftowej z Iranu. W ten sposób Amerykanie chcą odciąć to państwo od podstawowego źródła dochodów z eksportu. Z powodu amerykańskich restrykcji wydobycie ropy w Iranie, który jest trzecim największym producentem w OPEC, może spaść do końca 2018 roku nawet o jedną trzecią.
Potencjalną lukę w dostawach ropy może powiększyć dramatyczny spadek wydobycia tego strategicznego surowca w ogarniętej chaosem i przeżywającej dramatyczny kryzys gospodarczy, a także polityczny, Wenezueli.
Wysokie ceny ropy, a więc droga benzyna, zagrażają pozytywnym trendom w amerykańskiej gospodarce. Mogą też zaszkodzić Republikanom w listopadowych wyborach do Kongresu w USA.
Ceny ropy rosną. OPEC zdecydował o podwyższeniu dostaw, ale na rynkach panuje niepewność
