Duża polska sieć odzieżowa likwiduje salony za granicą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 marca 2009, 15:38
Ubrania na wieszaku
Ubrania na wieszaku/ST
Spółka Gino Rossi pracuje nad planem restrukturyzacyjnym, który pozwoli zakończyć 2009 r. co najmniej bez strat, wynika z poniedziałkowej wypowiedzi prezesa spółki Pawła Kapłona. Oficjalna prezentacja programu, który skupi się głównie na zamykaniu nierentownych lokali, jest zaplanowana na pierwszą dekadę kwietnia.

"Od kilku miesięcy przygotowujemy plan działań zmierzających do poprawy efektywności funkcjonowania spółki, a szczególnie biznesu obuwniczego, który zaprezentujemy w pierwszej dekadzie kwietnia. Istotną jego częścią będzie wycofywanie się z nierentownych lokalizacji, głównie za granicą" - powiedział Kapłon podczas konferencji prasowej.

Prezes wyjaśnił, że spółka do końca kwietnia zlikwiduje swój ostatni działający punkt w Rosji, a następnie podejmie kroki zmierzające do wygaszania działalności niemieckiej sieci Lugano. Największym problemem na tym rynku są wysokie koszty salonów, ulokowanych przeważnie z bardzo nietrafionych lokalizacjach.

"Jeśli w ciągu 2-3 miesięcy nie uda nam się doprowadzić do opłacalności sklepów w Niemczech, np. przez renegocjację umów najmu, to jedynym wyjściem będzie złożenie wniosku o upadłość spółki zarządzającej siecią. Na razie jednak trudno przedstawić dokładny plan działań, ponieważ sytuacja na rynku jest bardzo zmienna" - tłumaczył prezes spółki.

Kapłon wyliczył, że w najgorszym scenariuszu Gino Rossi może zamknąć 22 sklepy. Jednocześnie planowane jest otwarcie ok. 10 nowych punktów sprzedaży, na które są już podpisane umowy. Spółka przewiduje, że w 2009 r. inwestycje będą przeprowadzane tylko i wyłącznie wówczas, gdy pojawi się możliwość nowych otwarć tylko w najlepszych - z pierwszej dziesiątki - galeriach handlowych w Polsce.

"Rok 2009 chcemy poświęcić restrukturyzacji i odcinaniu nierentownych elementów spółki. Oczekujemy, że ten rok zakończymy przynajmniej na 'zerze', ale dokładniejsze prognozy przedstawimy wraz z programem restrukturyzacyjnym w kwietniu" - dodał wiceprezes spółki Tomasz Gryglewski.

Gryglewski zapowiedział także podwyżki cen w sklepach grupy, które mają zminimalizować straty poniesione na wzroście wartości euro w ostatnich miesiącach. Nie zdradził jednak szczegółów.

Gino Rossi miała 9,55 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej w IV kw. 2008 roku wobec 2,59 mln zł zysku rok wcześniej. Skonsolidowane przychody wyniosły 46,47 mln zł wobec 45,69 mln zł rok wcześniej.

Narastająco w I-IV kw. 2008 roku grupa miała 5,35 mln zł straty wobec 7,15 mln zł zysku rok wcześniej przy obrotach odpowiednio 192,73 mln zł wobec 174,31 mln zł.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj