"Le Soir": Trump prezydentem renegatem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 lipca 2018, 10:58
Belgia
Belgia/ShutterStock
Prezydent USA Donald Trump w półtora roku porzucił wszystkie kraje świata. Publicznie dyskredytując swą administrację i wymiar sprawiedliwości, aby udowodnić rację prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi, przyjął nowy kurs – pisze belgijski dziennik "Le Soir".

Obawy europejskich przywódców dotyczące Donalda Trumpa, które narodziły się w dniu, gdy został on wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych, urosły od tego czasu - zauważył autor Jurek Kuczkiewicz w we wtorkowym artykule pt. "Trump, prezydent renegat". Szczyt tych obaw przypadł w przeddzień spotkania przywódców krajów NATO w ubiegłym tygodniu i dalej rósł w miarę zbliżania się spotkania sam na sam z prezydentem Putinem. Na Starym Kontynencie obawiano się, że Europa może być przedmiotem targów między lokatorem Białego Domu a gospodarzem Kremla.

"Europejczycy obawiają się, że Donald Trump ostateczne pójdzie własną drogą" - pisze Kuczkiewicz, nawiązując do gróźb, jakie padały na zamkniętym szczycie NATO i zostały zinterpretowane jako możliwość opuszczenia Stanów Zjednoczonych tego sojuszu.

Belgijski dziennik przypomina, że Trump porzucił pozostałe kraje świata, wychodząc z porozumienia paryskiego w sprawie zmian klimatu, zostawił 11 krajów azjatyckich, zrywając Partnerstwo Transpacyficzne, czyli umowę o wolnym handlu wynegocjowaną jeszcze za jego poprzednika Baracka Obamy, a także zantagonizował Kanadę i Meksyk, kwestionując NAFTA. Inne przykłady, jakie padają w tekście, to podważenie komunikatu końcowego po szczycie G7, rozpoczęcie wojny handlowej z Chinami i UE, a także nazwanie UE wrogiem.

Zdaniem Kuczkiewicza Trump posunął się w Helsinkach dalej, zrzucając na "głupotę Stanów Zjednoczonych" zły stan stosunków z Rosją. Następnie - czytamy - na konferencji prasowej z Władimirem Putinem, mówiąc o rosyjskiej ingerencji w amerykańskie wybory prezydenckie, uznał za "bardzo przekonujące" zaprzeczenia rosyjskiego prezydenta, dając tym samym bardziej wiarę Kremlowi niż własnym służbom wywiadowczym i wymiarowi sprawiedliwości.

Kuczkiewicz ocenił, że Trump, publicznie dyskredytując własną administrację i wymiar sprawiedliwości, opuścił nie tylko sojuszników USA, ale swój własny kraj. "Wyborcy Trumpa mają powody do zmartwień" - podsumował.

>>> Czytaj też: „Haniebne”, „szokujące”, „tragiczne”. Świat komentuje zachowanie Trumpa w Helsinkach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj