USA: Co mają wspólnego romanse Trumpa i finansowanie kampanii wyborczej?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 sierpnia 2018, 11:12
Trump USA autor rogistok
Trump USA autor rogistok/ShutterStock
Przy nazwiskach dwóch byłych bliskich współpracowników Donalda Trumpa pojawiło się słowo „winny”.

We wtorek 21 sierpnia doszło do dwóch bardzo ważnych wydarzeń dotyczących otoczenia. Po pierwsze – ława przysięgłych uznała winnym , od czerwca do sierpnia 2016 r. szefa sztabu wyborczego prezydenta. Po drugie – , przez wiele lat osobisty prawnik miliardera, przyznał się do stawianych mu zarzutów.

Manafort został oskarżony głównie o oszustwa finansowe, w tym o to, że zataił przed amerykańskim fiskusem prawdziwe dochody. Oskarżenie dowodziło, że konsultant polityczny ukrył na 31 różnych zagranicznych kontach 60 mln dol., które zarobił na Ukrainie, współpracując z Wiktorem Janukowyczem, jego Partią Regionów, a także związanymi z nią oligarchami. Oprócz tego Manafort zawyżał swoje dochody, kiedy występował do banku o kredyt.

Sytuacja Cohena jest podobna: prokurator udowodnił, że przez kilka lat nie zadeklarował fiskusowi prawie 4 mln dol. Co więcej, prawnik złamał przepisy dotyczące finansowania kampanii wyborczych w USA. Pod ten paragraf podpadły działania, jakie Cohen podjął podczas wyborów prezydenckich w 2016 r. celem zatuszowania dwóch romansów Trumpa.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj