O sile kompromatu, czyli co łączy Kozłowską i Macierewicza [OPINIA]

27 sierpnia 2018, 17:35 | Aktualizacja: 27.08.2018, 17:35
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polska - Ukraina

Polska - Ukrainaźródło: ShutterStock

Raport prokuratury generalnej Ukrainy, w którym figuruje nazwisko Ludmyły Kozłowskiej, zarzuca jej zdradę państwa i wspieranie organizacji terrorystycznych. Dokument jest podpisany przez ówczesnego zastępcę prokuratora generalnego Witalija Kaśkę. Są na nim pieczątki, nagłówki i sygnatury. Jedyną słabością jest fakt, że to fałszywka.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (20)

  • ekonomista(2018-08-27 18:31) Zgłoś naruszenie 377

    Co za anty państwowy bełkot. Terrorystów należy ścigać i wydalać z Polski. Wszystkich.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jaro(2018-08-27 18:38) Zgłoś naruszenie 528

    Przeczytałem dwa pierwsze akapity i na tym koniec. Cały czas tylko zadawałem sobie pytania "Ale że co?", "O co biega?", "A co to ma wspólnego z tym?" itd. Poziom dziennikarstwa: dno i dwa metry mułu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Marky(2018-08-27 18:41) Zgłoś naruszenie 4111

    Kozłowska musi być już nieźle spalona skoro do jej obrony powołuje się dziennikarzy z DGP. Widocznie jest zwykłym narzędziem w rękach Kremla. Zdjęcia z Sorosem też nie przedstawiają jej e dobrym swietle.

    Odpowiedz
  • Kozłowska i spółka(2018-08-27 19:34) Zgłoś naruszenie 102

    Autorem przewrotnej "analizy" na temat tego co próbowano zorganizować w Polsce w ostatnich dniach jest Ben Nimmo - "Senior Fellow for Information Defense at the Atlantic Council’s Digital Forensic Research Lab", według opisu jest "analitykiem obrony i bezpieczeństwa międzynarodowego, specjalizującym się w rodzajach dezinformacji i wojny hybrydowej". image (fot.) W świetle "analizy", którą wyprodukował - nic dodać nic ująć - dezinformacja i element wojny hybrydowej - bo tym jest jego raport, nazywający astroturfingiem reakcję obronną przed astroturfingiem. Benny oparł się na/posłużył się tym, że taka obrona oparta jest na podobnych technikach, które stosują agresorzy, ktoś niezorientowany może zostać łatwo wprowadzony w błąd przez takich Benów Nimmo. Bronisz się, produkując i rozsyłając dużą ilość informacji mających ujawnić i nazwać akcję agresora, siłą rzeczy musi się to dziać w skali, która pozwoli choć w części zrównoważyć akcję agresora. Do 2011 r. Ben Nimmo pracował "jako pisarz i dziennikarz w Europie" - "wlicząc pięć lat w Brukseli, kiedy to obsługiwał EU i NATO dla.... Niemieckiej Agencji Prasowej (Deutsche Presse-Agentur dpa.). Dalej w biogramie napisano też, że w 2011 dołączył do biura prasowego NATO, do jego obowiązków należeć miały m.in. relacje NATO-Rosja i NATO-Ukraina.

    Odpowiedz
  • Mariusz(2018-08-27 20:32) Zgłoś naruszenie 1811

    Dosc o tej Ukrainie.Sa nam nieprzychylni,dalej maja sankecje na niektore Polskie towary.Banderowcow tak wyroslo,jak grzybow po deszczu.Panosza sie w naszym kraju,coraz smialej pokazuja kogo uwielbiaja.

    Odpowiedz
  • Władimir Władimirovic(2018-08-27 22:35) Zgłoś naruszenie 91

    Spoko.widzieliscie glejty z BXL?.jak nie to nie piszcie o sprawie bo się ośmieszacie.lubie wasz portal,ale zaprzyjaznijcie się ze służbami.wyciagnijcie od nich trochę,a potem piszcie.

    Odpowiedz
  • aoks9w(2018-08-27 23:26) Zgłoś naruszenie 50

    Bardzo ciekawy artykuł. Szczegolnie ostatni akapit.

    Odpowiedz
  • Jerzy Michalak - kandydat na prezydenta Wrocławia(2018-08-28 03:10) Zgłoś naruszenie 29

    To rzeczywiście ważne, ale przy okazji chcę spytać o jeszcze jedną ważną kwestię. Zgodzicie się Państwo z tym, że we Wrocławiu zdecydowanie za mało wydajemy na remonty torowisk? Tramwaje wykolejają się w naszym mieście zdecydowanie częściej niż w innych miastach w kraju.

    Odpowiedz
  • Tkal1(2018-08-28 03:48) Zgłoś naruszenie 165

    O czym jest ten artykul? Czy ktos moze mi wytlumaczyc?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Frodo(2018-08-28 06:56) Zgłoś naruszenie 30

    Tak, Michalak, wykolejeńców w waszym mieście zdecydowanie dużo. I co z tym zrobisz?

    Odpowiedz
  • tyh(2018-08-28 08:09) Zgłoś naruszenie 27

    Dobry artykuł.

    Odpowiedz
  • m(2018-08-28 09:51) Zgłoś naruszenie 116

    Autorzy po raz kolejny w swoich artykułach piszą o niczym. Sprawa jest prosta. Mąż pani Kozłowskiej prowadzi fundację. Fundacja funkcjonuje dzięki donatorom, którzy nie są obywatelami polskimi. Pani Kozłowska ma istotny wpływ na pozyskanie środków finansowych, dzięki którym jej mąż został utrzymankiem fundacji. Ponadto, mąż pani Kozłowskiej popisał się artykułem, w którym nawołuje do sparaliżowania funkcjonowania polskiego państwa, co wykracza poza "normalną " walkę polityczną, gdyż stanowi istotne zagrożenie dla wszystkich obywateli. To, że część obywateli takiej działalności fundacji przyklaskuje, świadczy o ich poziomie inteligencji. Każde, sprawnie działające państwo ma mechanizmy umożliwiające wydalenie niechcianych gości. Tak, gości, ponieważ pani Kozłowska nie jest obywatelem polskim. Państwo polskie za pośrednictwem organów tego państwa pokazały pani Kozłowskiej, że nie chcą jej na swoim terytorium, z czego zadowolona jest większość obywateli. A kolejne biadolenia Potockiego i Parafianowicza służy jedynie zaciemnieniu tej prostej prawdy. Wywody o tym, czy Kozłowska jest mile lub niemile widziana na Ukrainie, była czy nie była tam ścigana, czy pieniądze napływające do fundacji są, czy nie są legalne niczego nie zmieniają. Stosunek organów innych państw do pani Kozłowskiej jest drugorzędny. Ważny jest wpływ pani Kozłowskiej i powiązanych z nią darczyńców na funkcjonowanie państwa polskiego. A ten wpływ jest bardzo negatywny. Znacznie wykracza poza założenie "dołożyć PiS-owi", bo stanowi zagrożenie dla funkcjonowania państwa, a nie tylko dla rządów PiS.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Tengo(2018-08-28 12:45) Zgłoś naruszenie 42

    Artykuł mieszający fakty i wątki. Przypomina mi wątki rosyjskiej dezinformacji. Słusznie wykazuje fałszywe dokumenty kompromitujące Kozłowską, ale jednocześnie próbuje dyskredytować (na jakiej podstwie?) materiały dokumentujące (moim zdaniem bardzo dobrze dokumentujące) współpracę Maciarewicza z "ludzmi wschodu". Wychodzi z tego taki bełkot, po którym już nic nie wiadomo i o to właściwie rosjanom chodzi, bo jeśli nie odróznia się prawdy od kłamstwa, to kłamstwo rządzi.

    Odpowiedz
  • lulu(2018-08-28 21:25) Zgłoś naruszenie 53

    pis musi być zdelegalizowany .........

    Odpowiedz
  • .......(2018-09-03 23:09) Zgłoś naruszenie 12

    ale bełkot

    Odpowiedz
  • kret(2018-09-14 15:45) Zgłoś naruszenie 10

    ,, Zdajemy sobie sprawę, że wokół źródeł finansowania FOD jest mnóstwo pytań"" mimo to chłopaki to wam za mało by odizolować od Polski osobę nie tylko wobec której są domniemania , ale są też niepodważalne fakty i dowody , których nie może lekceważyć PAŃSTWO.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze