BIEC: spada wskaźnik koniunktury. Nieuchronnie nadchodzi spowolnienie gospodarcze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 sierpnia 2018, 10:18
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący o przyszłych tendencjach w gospodarce, w sierpniu br. spadł o 0,3 pkt. w stosunku do poprzedniego miesiąca do 167,4 pkt., co wskazuje na nieuchronność spowolnienia rozwoju gospodarczego - podało BIEC.

W sumie, od ostatniego swego lokalnego szczytu z początku tego roku wskaźnik stracił ponad 4 pkt. - podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Dodano, że "większość składowych wskaźnika wskazuje na , jednak na razie trudno przesądzić o jego skali i długości".

W ostatnich dwóch latach główną siłą napędową gospodarki była konsumpcja krajowa, choć duże znaczenie dla wzrostu gospodarczego odgrywał eksport. Obecnie konsumpcja pozostaje nadal silna, ale coraz trudniej utrzymać eksport. Wskutek rosnących kosztów produkcji m.in. wynagrodzeń ich oferta handlowa staje się mniej konkurencyjna, a coraz wyraźniejsze symptomy spowolnienia w większości gospodarek europejskich powodują spadek zamówień od odbiorców zagranicznych.

Szczególnie niepokoją dane na temat tempa napływu nowych zamówień do przedsiębiorstw sektora przetwórczego. Jest ich coraz mniej. Spadek zamówień dotyczy przede wszystkim produkcji kierowanej na eksport.

Przedsiębiorstwa coraz częściej sygnalizują pogorszenie swej sytuacji finansowej. Zjawisko to obserwujemy od początku roku, przy czym dotychczas takie sygnały przekazywały przedsiębiorstwa małe i średnie. W sierpniowych badaniach koniunktury GUS po raz pierwszy od kilku lat pogarszający się stan finansów odnotowały również przedsiębiorstwa duże zatrudniające powyżej 250 pracowników.

W ślad za spadkiem zamówień, wzrostem kosztów i gorszą kondycją finansową firm, pogarszają się również wśród menadżerów oceny na temat ogólnej sytuacji w ich firmie i w całej gospodarce. Pogorszenie tych nastrojów szczególnie wyraźne jest w firmach małych i średnich. W nieco mniejszym stopniu dotyczy przedsiębiorstw dużych.

Według BIEC "ograniczeniu uległo tempo zadłużania się gospodarstw domowych z tytułu kredytów. Od grudnia ubiegłego roku obserwowano umiarkowane ożywienie na rynku kredytów konsumpcyjnych, które w czerwcu i lipcu br. uległo ograniczeniu. Niskie stopy procentowe nie zachęcają Polaków do zaciągania kredytów, zaś obserwowany ostatnio wzrost cen nieruchomości może ich dodatkowo zniechęcić do realizacji zakupu mieszkania czy domu".

Po trwającej od początku roku zapaści na giełdzie papierów wartościowych, w ostatnim czasie spadki indeksów uległy wyhamowaniu. Jeśli jednak pogorszenie wyników finansowych dotyczyć będzie również spółek notowanych na giełdzie, a ogólny klimat koniunktury nie ulegnie poprawie, na giełdę powrócą pesymistyczne nastroje - zaznacza BIEC w komunikacie.

Anna Wysoczańska

>>> Czytaj także: Rynek pracy na historycznych szczytach? Zmierzamy w stronę merytokracji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj