Jarosław Wałęsa: Ja jestem czysty [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 września 2018, 20:12
Lech Wałęsa Fot. Maksymilian Rigamonti
Lech Wałęsa Fot. Maksymilian Rigamonti/Dziennik Gazeta Prawna
Gdyby Adamowicz wyszedł i publicznie powiedział, że nie kandyduje, tylko popiera kandydata Platformy i Nowoczesnej, to odszedłby w chwale, a nie jako ten, który rozbija pomysł zjednoczonej opozycji – mówi Jarosław Wałęsa, przeciwnik Pawła Adamowicza w wyścigu o fotel prezydenta Gdańska.

Ja też popierałem. Ba, ja nawet byłem szefem sztabu wyborczego Pawła Adamowicza. Dwie rzeczy się wydarzyły. Po pierwsze, mamy realne zagrożenie, że Paweł, w związku ze swoimi problemami, może stracić urząd po swojej ewentualnej wygranej i będziemy mieli w Gdańsku komisarza z nadania PiS…

Istnieje takie zagrożenie.

Nie, ale czytam gazety i oglądam telewizję.

Obserwuję i wyciągam wnioski, a ponadto z tą władzą wszystko jest możliwe.

Kilkanaście dni temu dwóch biznesmenów zostało zatrzymanych przez CBA, jakoby mieli sprzedać Adamowiczowi mieszkania po zaniżonych cenach. A dla mnie i dla wielu mieszkańców Gdańska wyglądało to tak, jakby kandydat PiS-u na prezydenta Gdańska tracił w sondażach i trzeba było mu to poparcie podnieść, więc po raz kolejny zainteresowano opinię publiczną sprawą Adamowicza.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj