Dera: W Sądzie Najwyższym mamy chaos i anarchię. Możliwa jest "reakcja najwyższych władz"

1 października 2018, 13:00
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Sąd Najwyższy w Warszawie

Sąd Najwyższy w Warszawieźródło: ShutterStock

Mam nadzieję na opamiętanie się sędziów. Jeśli sędziowie SN nie będą przestrzegali ustawy, może nastąpić reakcja najwyższych władz – zapowiada Andrzej Dera, minister w Kancelarii Prezydenta RP. – Nie wykluczamy nowelizacji ustawy o SN

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (13)

  • tytus(2018-10-01 13:52) Zgłoś naruszenie 815

    Panie Dera. Czy ustawa o SN jest ważniejsza od Konstytucji RP. Chyba nie. Jeżeli nie to dlaczego wymuszacie na sędziach przejście na emeryturę w określonym przez ustawę, którą sami stworzyliście. Skoro sędziowie zakwestionowali tę ustawę i wysłali zapytanie do TSUE, to wasza ustawa została zawieszona. Więc panowie z PiS-u przestańcie być tak ślepi i nie wmawiajcie Polakom w oczy, że wszystko jest zgodne z prawem. Czyim prawem? Chyba macie tu na myśli Bezprawie.

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • Donald(2018-10-01 16:28) Zgłoś naruszenie 72

    Brawo PiS tylko dokończenie zmian pozwoli wam ponownie wygrać wybory. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • ABC(2018-10-01 13:44) Zgłoś naruszenie 54

    Napisanie przepisów prawa, które by były pozbawione błędów, były zgodne z Konstytucją, zdrowym rozsądkiem i nie wprowadzały chaosu jest sztuką przewyższającą możliwości polskich parlamentarzystów.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Józek Arbuzek(2018-10-01 15:00) Zgłoś naruszenie 58

    Jaki ma mieć szacunek sędzia w oczach zwykłych obywateli, który mówi: „Ale ja się z tym prawem nie zgadzam, będę stosował własne zasady”. - Czyli moralność Kalego aka podwójne standardy. Sędzia, który tak robi nie może być szanowany. Ale sędzia, który tak NIE robi (i nie robił, również w czasach PRL) musi być usunięty za swoją przeszłość i „historię”. Standardowa hipokryzja na kaczych nogach, której dyżurne brawopisy oczywiście nie chcą widzieć.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze