Od przyszłego roku do 2021 r. wynagrodzenia pracowników uczelni mogłyby wzrosnąć nawet o ok. 30 proc. – zapowiedział w środę minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin podczas inauguracji roku akademickiego w Politechnice Krakowskiej.

W przyszłym roku fundusz płac będzie zwiększony o 7 proc. „Jak te środki będą dzielić uczelnie, to jest już ich autonomiczna decyzja, ale liczymy, że podwyżki obejmą wszystkich pracowników uczelni, także administracyjnych” – powiedział wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Jak zapowiedział, w 2020 i 2021 r. rząd planuje kolejne dwie transze podnoszenia wynagrodzeń. Zdaniem wicepremiera podwyżki wyniosą więcej niż 7 proc., ale – jak podkreślił – nieuczciwie byłoby podawać teraz konkretne liczby. Łącznie podwyżki - według wicepremiera - wyniosłyby nawet ok. 30 proc. (2019, 2020, 2021 r.)

„Wszystko zależy od tempa rozwoju gospodarczego, ale mogę zapewnić, że pracując nad budżetem na rok 2020 nasz rząd będzie traktował sprawę podniesienia pozycji materialnej środowiska akademickiego, jako jeden z głównych priorytetów” – zaznaczył Gowin.

Małe firmy może i są piękne, ale lepiej zarabia się w dużych