Jak poinformowała we wtorek wicepremier Hiszpanii Carmen Calvo, podczas najbliższego posiedzenia Rady Ministrów rząd Sancheza skieruje do Trybunału Konstytucyjnego przyjętą przez kataloński parlament rezolucję.

"Choć dokument katalońskiego parlamentu nie ma żadnego znaczenia w świetle obowiązującego w Hiszpanii prawa, to będzie mieć odpowiedź prawną" - zapowiedziała Calvo.

Wyjaśniła, że decyzja o skierowaniu rezolucji do TK zapadła po kilku dniach debaty wśród członków socjalistycznego rządu oraz doradzających mu prawników.

Wicepremier dodała, że parlament Katalonii nie ma uprawnień, aby decydować o formie sprawowania władzy w całej Hiszpanii. "Podejmujemy codzienne wysiłki w utrzymaniu dialogu z władzami Katalonii, ale nie jest to łatwe zadanie" - wskazała.

W rezolucji wezwano do zniesienia w Hiszpanii monarchii. Dokument ten potępia też wypowiedź króla Filipa VI, który 3 października 2017 r., w dwa dni po nieuznawanym przez Madryt referendum niepodległościowym w Katalonii, skrytykował plebiscyt i jego organizatorów.

Rezolucja przyjęta przez separatystyczne partie: Republikańską Lewicę Katalonii (ERC) i Demokratyczną Europejską Partię Katalonii (PDeCAT), a także lewicową En Comu Podem wzywa do zniesienia w Hiszpanii monarchii, gdyż ustrój ten jest "przestarzały i antydemokratyczny".

Nazajutrz po przyjęciu katalońskiej rezolucji hiszpańska minister obrony Margarita Robles zapowiedziała podjęcie przez rząd Sancheza akcji prawnych przeciwko temu dokumentowi. Minister uznała jego przyjęcie za "niedopuszczalne".

Rezolucja katalońskiego parlamentu została przyjęta w okresie, kiedy w Katalonii od 11 września organizowane są wielotysięczne manifestacje separatystów żądających wypuszczenia więźniów politycznych i rozpisania ponownego referendum niepodległościowego.